13,9 C
Rzeszów
piątek, 14 maja, 2021
+

    “Cichoborek” Urszula Stokłosa

    Polecamy

    Dorota Grochala
    Dziennikarz obywatelski - portalu Kurier Rzeszowski
    - Reklama -

    Przypadkowa wieś gdzieś w Polsce, z dwoma sklepami na krzyż, kościołem i remizą strażacką. Mieszkańcy równie senni jak ich dom. A może jednak nie? Co kryje w sobie ta miejscowość w pierwszej chwili zupełnie bez wyrazu? Przeczytajcie!

    “Cichoborek” to opowieść o wsi jakich pełno, choć pewnie nie łatwo jest je odnaleźć na mapach. Opowieść o ludziach, wydawało by się, nudnych i pozbawionych życia, których codzienność wygląda tak samo każdego dnia. Pozorna nijakość i rutyna kryje w sobie jednak wiele niespodzianek. Zdrada, niespełnione marzenia, romanse, duchy, śmierć, zbyt dojrzałe jak na swój wiek dzieci, te małe i już dorosłe, miłość. I jedna osoba, której postać pozornie łączy wszystkich bohaterów i bohaterki. Pozornie, bo Justyna jest jedynie pretekstem, by opowiedzieć historie ludzi, tak samo indywidualne jak i powtarzalne. Pewnie wiele z nich, gdyby dobrze poszukać, mogła bym odkryć nawet we własnym miejscu zamieszkania.
    Za największy plus książki uważam to, że łamie ona stereotyp nijakości wsi i małych miasteczek, których większość ludzi stara się unikać. Bardzo podoba mi się też podejście do pracy seksualnej jako czegoś zwykłego, jak i do lesbijskiego związku bohaterek. Nie rozumiem tylko co golenie nóg ma mieć wspólnego z rozpoczęciem nowego życia, ale cóż, ja ich nigdy nie goliłam. Wrażliwość Mańki, miłość do przyrody Lidki, każdy i każda jest tutaj tak uniwersalny jak i niespotykana. Sam nastrój książki jednak owiany jest mgłą, jak jesienne mgły wypełniają łąki i ogrody wsi.

    “Cichoborek” to opowieść która wydarzyć może się wszędzie. Łączy w sobie historie wielu ludzi, historie, które przydarzyć mogą się każdemu i każdej, bez względu na miejsce zamieszkania. To właśnie historie i portrety malowane słowem są tutaj najważniejsze. Ludzie. Z każdą i każdym znajdziemy coś, co może nas łączyć. Jedyne, czego jest tutaj niewiele, prawie wcale, to polityka, na dyskusje więc nie liczcie. Czy polecam? Osobom lubiącym poznawać cudze, choćby zmyślone historie i losy, którzy i które nie dbają o wartką akcję, w zamian preferując obyczajową powolność- jak najbardziej. Nie znajdziecie tutaj też ognistego romansu ani ostrzejszych scen – dla fanek i fanów romansów nie będzie to odpowiednia lektura.

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    SERWIS POGODOWY 🌤

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -