17,5 C
Rzeszów
środa, 17 sierpnia, 2022
+

    Za chory na dom dziecka za zdrowy na hospicjum

    Polecamy

    Sylwia Czubat
    Redaktor / Dziennikarz obywatelski - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    We wrześniu 2019 roku media społecznościowe obiegła poruszająca informacja o Wiktorku, który urodził się z licznymi schorzeniami. Lekarze stwierdzili, że nie będzie chodzić, siedzieć, mówić a nawet słyszeć. Pozostawiony po porodzie przez rodziców w szpitalu, trafił w ciężkim stanie do Fundacja Podkarpackie Hospicjum Dla Dzieci. I na przekór wszystkim chciał żyć. Jak potoczyły się losy chłopca z internetu?

    fot. Barbara Rzepka
    Wiktor Więckowsk

    Wiktorek walczy o zdrowie!

    Stan zdrowia Wiktorka z dnia na dzień poprawiał się. W hospicjum już nie powinien być bo był za zdrowy, w domu dziecka również, ponieważ był zbyt chory. Ze względu na liczne schorzenia i wady rozwojowe jego szanse na adopcje były znikome. Chłopczyk stał się ciężarem, wręcz problemem dla polskiego systemu.

    fot. Barbara Rzepka
    Wiktor Więckowski

    Basia i Paweł z trójką dzieci. Rodzina jakich wiele.

    Nieco wcześniej Basia i Paweł powitali na świecie Szczepana, który urodził się w 28 tygodniu ciąży. Szczepan był ich trzecim dzieckiem, miał wiele schorzeń, więc nie było im łatwo, jednak odmieniła się ich perspektywa patrzenia na świat. Dzięki temu, gdy przeczytali wpis na portalu o Wiktorku, ich serca zabiły mocniej. Oboje poczuli miłość do Wiktorka, której nie byli w stanie sobie w racjonalny sposób wytłumaczyć. Co raz częściej o nim myśleli i rozmawiali. Nie mogli pozwolić aby chłopczyk został sam na tym ponurym świecie.

    fot. Barbara Rzepka
    Wiktor Więckowski

    I tak ich świat przewrócił się do góry nogami.

    Splot zdarzeń w ich prywatnym życiu sprawił, że jeszcze bardziej zdawali sobie sprawę jaka jest trudna przyszłość „dziecka z internetu”. Znali codzienność szpitalnego życia, gdyż przez długi czas mogli tylko w określonych godzinach odwiedzać swojego synka w szpitalu w Rzeszowie i wiedzieli, jak bardzo samotne są dzieci, gdy ich rodzice zmuszeni są ich opuścić. Nie chcieli wiedzieć jak czuje się dziecko, którego rodzice nie chcą odwiedzać. Dlatego zaczęli systematycznie odwiedzać Wiktorka w trakcie pobytów w szpitalu oraz w Podkarpackim Hospicjum dla Dzieci, żeby chociaż chwile pobyć z „uwięzionym w ciele” chłopcem. Wiktorek szybko skradł ich serca, co spowodowało jeszcze częstsze i dłuższe wizyty jak się okazało przyszłych rodziców zastępczych chłopczyka. I choć do tej pory rodzina niewiele miała wspólnego z pieczą zastępczą, zdecydowali się, aby jego objąć swoją opieką i miłością. Przeszli niezbędne specjalistyczne szkolenia, testy psychologiczne, spełnili wymagania określone ustawą i zdobyli kwalifikacje wpierw na prowadzenie rodziny zastępczej niezawodowej, a półtora roku później na prowadzenie rodzinnego domu dziecka.

    fot. Barbara Rzepka
    Rodzina zastępcza: Barbara i Paweł Rzepka z Judytą, Wiktorem, Asią, Szczepanem i Jasiem

    Wiktorek znalazł rodzinę

    I tak oto, w styczniu 2020 r, tuż po swoich pierwszych urodzinach, chłopczyk za zgodą Sądu Rejonowego w Rzeszowie, trafił pod opiekę Basi i Pawła. I właściwie tu można by było zakończyć historie Wiktorka, jednakże w tym miejscu historia losów Wiktora dopiero się zaczyna, gdyż jest obciążony wieloma schorzeniami. Po tym jak Basia i Paweł zapewnili miłość, poczucie bezpieczeństwa, a także intensywną rehabilitacje i terapię chłopcu, spowodowało to postęp w rozwoju fizycznym i umysłowym dziecka. Zaczęła tlić się nadzieja, że Wiktor będzie chodził, mówił i słyszał. To jednak wymagało ogromnych nakładów finansowych. Postanowili więc zwrócić się do lokalnej społeczności o pomoc. Dzięki temu, dziś Wiktorek „czarodziej” i wojownik, symbol niezwykłej mocy miłości i otwartości ludzkich serc ma szanse na samodzielność. Jednakże potrzebne są kolejne zabiegi rehabilitacyjne i leczenie całościowe wszystkich schorzeń chłopczyka.

    fot. Barbara Rzepka
    Barbara Rzepka z Wiktorem, Szczepanem i Judytą

    Czy Wiktor kolejny raz poruszy serca ludzi?

    Historia rodziny Basi i Pawła nie skończyła się wraz z zapewnieniem domu Wiktorkowi.

    Ponieważ w pieczy zastępczej w Polsce są ogromne braki, na początku marca 2020r rodzina została poproszona przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Brzozowie o przyjęcie do swojego domu noworodka, dziewczynki o imieniu Asia. Basia i Paweł wiedzieli, że jeśli nie zareagują dziewczynka może spędzić kolejne miesiące w szpitalu lub innej placówce, gdyż był to czas rozpoczynającego się zagrożenia epidemiologicznego. Tak zostali ponownie rodzicami zastępczymi.

    fot. Barbara Rzepka
    Wiktor Więckowski

    fot. Barbara Rzepka
    Wiktor Więckowski z bratem zastępczym małym Wiktorem.

    Siódme niebo czy pełna chata? Jest wesoło.

    Na dzień dzisiejszy rodzina zastępcza liczy 11 osób. Troje własnych dzieci i 6 dzieci przyjętych do rodziny zastępczej. Wszystkie dzieci mają większe lub mniejsze problemy ze zdrowiem. Ich stan zdrowia szczegółowo opisany został na utworzonym profilu —> Kliknij

    Basia i Paweł nie opierają się tylko na prośbach o pomoc, starają się pracować dorywczo, by zwiększyć nakłady finansowe na potrzeby dzieci, a także cały czas wspierają inne rodziny zastępcze poprzez różnorodne akcje. W imieniu swoich dzieci zapraszają do udziału w licytacjach, organizują zbiórki produktów rzeczowych oraz proszą o przekazanie 1% podatku. Robią co tylko mogą, żeby jak najwięcej środków przekazać na leczenie, terapie i rehabilitacje objętych opieką dzieci w wieku 1-6 lat.

    Jeśli nasi drodzy czytelnicy mają pomysły w jaki jeszcze sposób wesprzeć rodzinę oraz rehabilitację i leczenie dzieci, zapraszamy do kontaktu. Niewątpliwie Basia i Paweł to rodzice z ogromnym sercem i z mocno wyczerpanymi zasobami finansowymi. Warto takim rodzinom pomagać. Można również dokonywać wpłat na konto założonej w tym celu zrzutki —>>> KLIKNIJ lub na poniżej podany nr konta.

    fot. Barbara Rzepka
    Wiktor Więckowski z Barbarą Rzepką

    Przekaż darowiznę przelewem:

    Dla przelewów krajowych:

    Fundacja „Serca dla Maluszka”

    ul. Kowalska 89 m.1

    43-300 Bielsko-Biała

    Bank Millennium S.A.

    85 1160 2202 0000 0001 9214 1142

    Dla przelewów zagranicznych:

    Fundacja „Serca dla Maluszka”

    PL 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142

    Bank Millennium S.A.

    ul. Stanisława Żaryna 2 A

    02-593 Warszawa, POLAND

    Kod SWIFT banku: BIGBPLPW

    W tytule przelewu prosimy wpisać:

    848 Mali Wojownicy z Przysietnicy

    fot. Barbara Rzepka
    Wiktor Więckowski

    Przekaż 1% podatku

    W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207,

    z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „848 Mali Wojownicy z Przysietnicy”.

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -