środa, 17 kwietnia, 2024
spot_img
+

    Niespodziewana porażka Asseco Resovii z Norwidem Częstochowa

    Polecamy

    Krzysztof Gałkowski
    Krzysztof Gałkowski
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    W 23. Kolejce rozgrywek Plusligi Asseco Resovia Rzeszów zmierzyła się beniaminkiem z Częstochowy Exact Systems Hemarpol Mecz rozpoczął się obiecująco dla gospodarzy, sugerując, że zwycięstwo Resovii jest niemal pewne. Niemniej jednak, w trzech kolejnych partiach lepsi okazali się gracze z Częstochowy, zdobywając ostatecznie zasłużone zwycięstwo. Punkty zdobyte w Rzeszowie pozwoliły drużynie z Częstochowy przesunąć się z 14. na 12. miejsce w tabeli. 

    Spotkanie zaczęło się od wzajemnego sondowania nastrojów, co zaowocowało wyrównaną grą punkt za punkt. Jednak szybko tempo narzucił Stephen Boyer, rozpoczynając serię punktów od skutecznego ataku. W międzyczasie przeciwnicy popełnili błąd, a Francuz dodatkowo zanotował asa i kolejne udane uderzenie 8:4. Po drugiej stronie siatki Dawid Dulski solidnie rozpoczął starcie, choć później jego ataki były mniej efektywne. Po zablokowaniu Piotra Haina przewaga Resovii wzrosła do pięciu punktów 13:8. Mimo chwilowego zmniejszania strat Częstochowian, błędy w polu serwisowym ograniczały im szansę. Z kolei Resovia utrzymywała stabilną przewagę. Kolejny as Boyera dał drużynie z Rzeszowa siedem punktów przewagi 20:13. Skuteczna gra blok-obrona po stronie Norwida wspierała udane kontrataki. Ostatecznie zakończenie inauguracyjnej odsłony należało do Toreya Defalco 25:17.

    W drugiej partii meczu, częstochowianie zaczęli grać według własnego planu. Przez skuteczny atak i blok Bartłomieja Janusa prowadzili 4:1. Rzeszowianie popełniali własne błędy, a wprowadzone zmiany przez Leszka Hudziaka przyniosły punkty dzięki skutecznym akcjom Aymena Bouguerry, który był w doskonałej formie 11:3. Gospodarze natomiast mieli trudności z efektywnością ataku. Gra punkt za punkt była na korzyść drużyny spod Jasnej Góry, utrzymującej solidne prowadzenie. Kontra zakończona przez Damiana Koguta dała Norwidowi dziewięć punktów przewagi 15:6. Brązowi medaliści z poprzednich rozgrywek zaczęli stopniowo odzyskiwać rytm. Karol Kłos zanotował dobrą serię zagrywek 12:16, a trener Hudziak dwukrotnie przerwał grę. Mimo błędów rzeszowian, atmosfera nieco się uspokoiła po ich stronie siatki, jednak na krótko, ponieważ także goście mieli swoje problemy 18:21. W końcówce imponującym atakiem i blokiem popisał się Dulski. Dwa autowe ataki Defalco doprowadziły do remisu Norwida 25:19.

    W kolejnej części pojedynku, goście zdobyli przewagę 3:1 po udanych atakach i błędzie rywala. Jednak rzeszowianie szybko nie tylko odrobili straty, ale także objęli prowadzenie, dzięki punktowemu blokowi i asowi Adriana Staszewskiego 7:4. Gospodarze prezentowali solidny blok, a Karol Kłos doskonale radził sobie zarówno w bloku, jak i ataku 12:8. Niemniej jednak, Bouguerra nie zwalniał tempa w ataku, utrzymując drużynę z Częstochowy w grze. Brakowało jednak konsekwencji po stronie rzeszowian, którzy popełniali liczne błędy, przyczyniając się do wyrównania po 15. Później Norwid przejął kontrolę nad grą. Po kontrze Bouguerry’ego i asie Byrona Keturakisa zespół z województwa śląskiego prowadził 20:17. Mimo krótkotrwałego wahań, Dulski zdecydowanie nie pozostawiał złudzeń. Podopieczni trenera Hudziaka objęli prowadzenie po punktowym bloku na Jakubie Lewandowskim 25:20, zdobywając przewagę w meczu.

    Czwarta partia rozpoczęła się od wymiany ciosów pomiędzy Dulskim a Jakubem Buckim, przy czym obaj gracze zdobywali punkt za punkt. Do rywalizacji dołączyli Bougerra i Defalco, utrzymując zaciętą grę aż do stanu 12:12. Dopiero seria skutecznych ataków Haina, Koguta i Dulskiego pozwoliła Norwidowi objąć trzypunktowe prowadzenie 15:12. Rzeszowianie jednak nie poddawali się, zwłaszcza Kłos, który wykazał się zarówno skutecznym atakiem, jak i blokiem. Wynik utrzymywał się w okolicach remisu aż do końca. Częstochowianie ponownie lekko odskoczyli po błędzie gospodarzy. Obie drużyny ryzykowały w polu serwisowym, ale z negatywnym skutkiem. Sytuacja stała się interesująca po kolejnym punktowym bloku Kłosa, doprowadzając do remisu 23:23. Ostatecznie potrzebna była gra na przewagi, dając obu drużynom szansę na zwycięstwo. Dulski najpierw posłał asa, a następnie Kogut zatrzymał blokiem Buckiego, kończąc partię wynikiem 27:25.

    Asseco Resovia Rzeszów – Exact Systems Hemarpol Częstochowa 1:3

    (25:17, 19:25, 20:25, 25:27)

    Resovia: Boyer, DeFalco, Kłos, Mordyl,  Čebulj, Drzyzga, Potera (L); Bucki , Staszewski, Lewandowski, Kozub, Wróbel, Zatorski (L)

    Norwid: Dulski, Kogut, Janus, Hain, Jenness, Kowalski, Jaskuła (L); Bouguerra, Espeland, Borkowski, Sobański (L)

    MVP: Aymen Bouguerra

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -
    WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com