niedziela, 25 lutego, 2024
+

    Ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR uratowali mężczyżnę przygniecionego przez ciągnik

    Polecamy

    Krzysztof Gałkowski
    Krzysztof Gałkowski
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    W piątek, 12 stycznia 2024 roku, około godziny 13:00, ekipa ratowników z Bieszczadzkiego Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego ze stacji w Ustrzykach Górnych otrzymała wezwanie do udziału w akcji ratunkowej w związku z wypadkiem leśnym w rejonie Widełek. Zgłoszenie informowało o mężczyźnie, który został przejechany przez ciągnik.

    Pierwsi ratownicy, z Bieszczadzkiego Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego ze stacji w Ustrzykach Górnych, dotarli do poszkodowanego znajdującego się w trudnym terenie górskim, który był ofiarą wypadku leśnego. Kwadrans później dołączyli także ratownicy pogotowia ratunkowego, a następnie załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego włączyła się w akcję. Mężczyzna, mimo poważnych urazów wewnętrznych, był przytomny po podaniu silnych środków przeciwbólowych i odpowiednim zabezpieczeniu. Został przetransportowany do miejsca, gdzie wylądował śmigłowiec.

    fot. Rafał Jakubowicz, Marcin Wronowski/GOPR Bieszczady

    Dzięki wcześniejszym szkoleniom przeprowadzanym dla Nadleśnictw na obszarze Bieszczadzkiego GOPR, leśnicy posiadali dobrze wyposażoną apteczkę R1. Natychmiast poinformowali GOPR, przekazali dokładne współrzędne wypadku i wysłali pracownika do drogi, który skierował ratowników do miejsca zdarzenia. To sprawiło, że czas dotarcia do poszkodowanego od momentu zgłoszenia wyniósł zaledwie 30 minut.

    Wspaniała współpraca między służbami, w tym GOPR, Górskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym, Bieszczadzkim Pogotowiem Ratunkowym SP ZOZ w Sanoku, Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym, Służbą Leśną Nadleśnictwa Stuposiany oraz Lasy Państwowe, przyczyniła się do uratowania życia poszkodowanego mężczyzny.

    fot. Rafał Jakubowicz, Marcin Wronowski/GOPR Bieszczady

    Ta sytuacja podkreśla znaczenie wspólnych szkoleń, podczas których nie tylko podnosimy umiejętności, ale także nawiązujemy wzajemne relacje. Dzięki temu współpraca osiąga wysoki poziom, a ostatecznym beneficjentem jest poszkodowany.

    Warto również wspomnieć o współpracy ze Strażą Pożarną z Leska, która dzień wcześniej pomogła biegaczowi nad Jeziorem Myczkowieckim. Biegacz, zmęczony i zaniepokojony oblodzeniem terenu oraz zapadającą nocą, został przetransportowany łodzią przez strażaków z PSP Lesko. Tego samego dnia ratownicy GOPR brali udział w poszukiwaniach mieszkańca Odrzechowej, który szczęśliwie odnalazł się w Woli Sękowej.

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -
    WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com