środa, 17 kwietnia, 2024
spot_img
+

    Asseco Resovia zdobyła komplet punktów z KGHM Cuprum Lubin

    Polecamy

    Krzysztof Gałkowski
    Krzysztof Gałkowski
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    Asseco Resovia pokonała KGHM Cuprum Lubin 3:0 w pierwszym spotkaniu 28. kolejki PlusLigi. Zespół z Rzeszowa zanotował dwudzieste zwycięstwo w bieżącym sezonie, umacniając swoją pozycję na czwartym miejscu w tabeli, z 55 punktami na koncie.

    Początkowa część meczu była zdecydowanie pod dyktando gospodarzy, którzy prowadzili 6:3. Mimo że zawodnicy z Rzeszowa dominowali w ataku, popełniali także liczne błędy, co pozwalało gościom utrzymać się w grze do samego końca. W końcówce meczu goście zdołali nawet odrobić straty, doprowadzając do remisu 20:20, jednak kluczowe akcje należały do zespołu Asseco Resovii. Torey DeFalco skutecznie zaatakował i zablokował, ustalając wynik na 23:21. Następnie błąd rywali dał gospodarzom piłkę setową. Choć zawodnicy z Lubina obronili się w dwóch kolejnych akcjach, to jednak DeFalco zamknął seta skutecznym atakiem, ustalając wynik na 25:23.

    Spotkanie to nie należało do najefektowniejszych, z obu stron popełniano wiele błędów. Gospodarze mieli znacznie większą skuteczność w ataku, co było widoczne od początku drugiego seta, podobnie jak w poprzednim. Po udanym bloku Toreya DeFalco prowadzili 6:3. Amerykanin przyczynił się do wzrostu przewagi miejscowych swoimi zagraniami. Mimo że zawodnicy z Lubina zbliżyli się na dwa punkty po bloku Jake’a Hanesa, zaczęli popełniać kolejne błędy. Serie błędów, takie jak dotknięcie siatki czy podwójne odbicie, sprawiły, że na tablicy wyników widniało 10:16. Okazało się, że ten moment miał kluczowe znaczenie dla przebiegu seta. Rzeszowianie stopniowo budowali swoją przewagę, a po wykorzystaniu ataku Bartłomieja Mordyla mieli już osiem punktów przewagi. Gra siatkarzy KGHM Cuprum zaczęła się sypać, a gdy nie zdołali poradzić sobie z kontrą Stephena Boyera, musieli bronić aż dziesięciu piłek setowych. Chociaż w końcówce nastąpił pewien zryw po dwóch asach Wojciecha Ferensa, to jednak przy kolejnym ataku DeFalco rywale byli bezradni, co skutkowało przegranym już 0:2 w całym meczu.

    Trzeci set był zdecydowanie bardziej wyrównany. Na początku minimalną przewagę mieli gospodarze 6:4, w środkowej części seta wynik oscylował wokół remisu, a później to goście uzyskali dwupunktową zaliczkę 17:19. Jednak końcówka potoczyła się po myśli siatkarzy Asseco Resovii. Gospodarze odrobili straty, asy dołożyli Fabian Drzyzga 21:20 i Torey DeFalco 24:21, a rywalizację zakończyło uderzenie DeFalco po bloku rywali 25:22.

    Asseco Resovia Rzeszów – KGHM Cuprum Lubin 3:0 (25:23, 25:17, 25:22)


    Resovia: Kochanowski, Boyer, Drzyzga, Mordyl, Cebulj, DeFalco, Zatorski (L); Staszewski i Louati.
    Cuprum: Lipiński, Ferens, Kubicki, Pietraszko, Czerny, Hanes, Granieczny (L); Węgrzyn.
    MVP: Torey DeFalco

    MVP: Torey DeFalco

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -
    WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com