środa, 17 kwietnia, 2024
spot_img
+

    Wiadomo dlaczego w Polsce zdychają koty! Czy to jest niebezpieczne dla ludzi?

    Polecamy

    Krzysztof Gałkowski
    Krzysztof Gałkowski
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    Główny Lekarz Weterynarii poinformował, że w wyniku przeprowadzonych badań na próbkach pobranych od padłych kotów z Poznania, Trójmiasta oraz Lublina wykryto wirusa H5N1, znany jako wirus grypy ptaków. Warto zaznaczyć, że wstępne badania wykluczają możliwość, że wirus grypy, który powodował zachorowania u mew w ostatnich tygodniach, ma związek z wykrytym wirusem H5N1.

    Jak podaje Radio RMF FM Główny Lekarz Weterynarii przekazał komunikat, w którym poinformował o dostępności wyników kolejnych przebadanych próbek pobranych od kotów z Lublina i Poznania. Jak podkreślono, do godziny 11:00 przeprowadzono badania jedenastu próbek w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach, z których dziewięć wykazało dodatni wynik w kierunku wirusa grypy H5N1.

    Dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego, profesor Stanisław Winiarczyk, w rozmowie z dziennikarką RMF FM Anną Zakrzewską dodatkowo uspokaja, że nie ma zagrożenia przeniesienia wirusa na ludzi.

    Mogę powiedzieć tyle, że na ok. niespełna tysiąc przypadków zakażeń człowieka podtypem H5N1, w żadnym przypadku kot nie był źródłem zakażenia. Drugą rzeczą jest to, że chorzy ludzie, zakażeni sezonowymi szczepami wirusa grypy typu A mogą być źródłem infekcji dla kota. W odwrotną stronę, wydaje się być to – na razie, w oparciu o najlepszą wiedzę, którą posiadam – mało prawdopodobne

     prof. Stanisław Winiarczyk, Dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego

    Analizując dane z innych krajów, ustalono, że zasady zapobiegania potencjalnemu kontaktowi kotów z wirusem powinny obejmować:

    • Jeżeli to możliwe, utrzymywanie kotów w domach. Jeśli zwierzę jest wypuszczane na balkon lub taras, powinno się wcześniej umyć podłoże za pomocą standardowych detergentów.
    • Zapobieganie kontaktom kotów z innymi dzikimi zwierzętami, w tym ptakami.

    Trójmiejska Klinika Weterynaryjna, która nawiązała kontakt z RMF FM w tej sprawie, odnotowała od 16 do 20 czerwca 13 przypadków nagłych zachorowań u kotów. Niektórzy pacjenci zmarli, wykazując objawy silnej duszności, zapalenia płuc oraz objawy neurologiczne. W wynikach badań krwi stwierdzono podwyższone parametry wątrobowe oraz małopłytkowość. Jak powiedziała Magdalena Caruk, weterynarz z gdańskiej lecznicy dla zwierząt, są to objawy mocno niespecyficzne, które zostały zaobserwowane w ubiegłym tygodniu.

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -
    WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com