27,1 C
Rzeszów
środa, 17 sierpnia, 2022
+

    Minister Marcin Warchoł przeciwny karaniu dr. Włodzimierza Bodnara

    Polecamy

    Martyna Cios
    Redaktor / dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    Narodowy Fundusz Zdrowia chce ukarać dr. Włodzimierza Bodnara, pulmonologa z Przemyśla, który leczy chorych amantadyną. Informację przekazał na swoich mediach społecznościowych minister Marcin Warchoł. Niebawem decyzję w tej sprawie ma podjąć Rzecznik Praw Pacjenta.

    Postępowanie w sprawie przychodni „Optima” należącej do dr. Włodzimierza Bodnara, które prowadzi Rzecznik Praw Pacjenta, rozpoczęło się wiosną tego roku. Jak podaje „Nasz Dziennik” doniesienie na lekarza z Przemyśla złożył Bernard Waśko, wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia, który zarzucił, że Włodzimierz Bodnar stosuje lek (amantadynę) poza wskazaniami rejestracyjnymi ujętymi w ulotce, w tym przypadku chodzi konkretnie o użycie go do leczenia COVID-19. Wiceminister NFZ w piśmie zarzucił także, że doktor przeprowadza nielegalny eksperyment medyczny.

    Jest to kara za to, że odważyłem się leczyć ludzi. Stosowałem i nadal stosuję lek bezpieczny i skuteczny mimo fali nagonki na moją osobę.

    – powiedział Włodzimierz Bodnar w rozmowie z dziennikarzami „Naszego Dziennika”.

    fot. FB Przychodnia Lekarska Optima w Przemyślu

    Minister Marcin Warchoł podkreśla jednak fakt, że Wiceminister zdrowia wydał rozporządzenie, w którym jasno stwierdza, że produkty zawierające amantadynę mogą być ordynowane przez lekarza, zgodnie z jego aktualną wiedzą medyczną, również poza wskazaniami rejestracyjnymi.

    Pełnomocnik rządu ds. praw człowieka Marcin Warchoł bardzo mocno zaangażował się w całą sprawę i obronę doktora z Przemyśla. Napisał w swoim poście w mediach społecznościowych, że nie ma jego zgody na karanie Włodzimierza Bodnara. Warto wspomnieć, że to nie pierwszy raz, gdy minister staje po stronie doktora.

    Uważam, że karanie doktora Bodnara jest nieuczciwe i niesłuszne. Doktor ten raczej powinien dostać medal za to, że zawsze, od początku pandemii, pomaga pacjentom !

    – napisał Marcin Warchoł.

    Doktor z Przemyśla otrzymał pismo z informacją, że Rzecznik Praw Pacjenta zebrał kompletny materiał dowodowy potrzebny do wydania decyzji w sprawie przychodni.
    Włodzimierz Bodnar pomimo działania dla dobra pacjentów, nie jest jednak dobrej myśli.

    Wszyscy pacjenci, którzy zostali przez niego zbadani i wyleczeni, są najlepszym dowodem na to, że amantadyna – pomimo braku wskazań do leczenia COVID-19 – działa na tę chorobę.

    – wskazuje Marcin Warchoł, który sam został wyleczony amantadyną

    fot. FB Marcin Warchoł

    Całą sprawę skomentował parę dni temu sam Włodzimierz Bodnar, który zamieścił długi post na profilu społecznościowych Przychodni „Optima”. W poście podsumowuje w pewien sposób wpływ amantadyny w leczeniu COVID-19, ale także porusza kwestie leczenia „przez telefon” i przekazywaniu dokumentacji medycznej przez NFZ jeden z gazet.

    Dobrze by było, gdyby prezes do spraw medycznych NFZ Bernard Waśko zapoznał się z literaturą światową co do działań niepożądanych amantadyny… Mogę podejrzewać, że nie ma Pan podstawowej wiedzy o tym leku. A szkoda, przecież był Pan kiedyś przedstawicielem i akwizytorem firmy farmaceutycznej GlaxoSmithKline (a przy okazji gratuluję szybkiej ścieżki awansu i rozwoju zawodowego). Prawdopodobnie wie Pan, w jakim celu pisana jest ulotka leku. Po pierwsze o jego działaniu, a także wszystko to, co może się po nim wydarzyć — nawet w domniemaniu.

    – czytamy w poście.

    Swój tekst doktor zakończył przytaczając motto przewodnie wypowiedziane przez dra Roberta Malone podczas ostatniej konferencji: “Pozwólcie lekarzom swobodnie leczyć chorobę COVID-19”.

    Cały post dr. Włodzimierza Bodnara można przeczytać pod linkiem: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=331958592070367&id=100740295192199

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -