środa, 17 kwietnia, 2024
spot_img
+

    Postawiono zarzuty małżeństwu, które sprzedawało zatrute mięso na targu

    Polecamy

    Krzysztof Gałkowski
    Krzysztof Gałkowski
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    W poniedziałek 19 lutego po południu małżeństwo spod Mielca usłyszało zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Para ta zajmowała się produkcją domowych wyrobów mięsnych, które następnie sprzedawali na targowisku. Po spożyciu galarety jedna osoba zmarła, a dwie zostały przewiezione do szpitala.

    Małżeństwo z Mielca, 55-letnia Regina S. i 56-letni Wiesław S., zostało zatrzymane po otrzymaniu informacji przez policję, że 54-letni obywatel Ukrainy, Jurij N., zmarł w szpitalu po spożyciu galarety wieprzowej zakupionej na targowisku w Nowej Dębie. Dodatkowo, dwie inne osoby – 67-letnia i 72-letnia kobieta – zostały zatrute domowymi wyrobami mięsnymi kupionymi z samochodu i trafiły do szpitala.

    Jak poinformowało Radio RMF FM, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, prokurator Andrzej Dubiel, poinformował, że małżeństwu z Mielca, 55-letniej Reginie S. i 56-letniemu Wiesławowi S., postawiono zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu trzech osób. Zarzut dotyczy sprzedaży galarety mięsnej wyprodukowanej we własnym gospodarstwie domowym, z mięsa zwierząt niewiadomego pochodzenia, które nie było ewidencjonowane i nie spełniało wymagań do prowadzenia produkcji wyrobów mięsnych.

    Prokurator Dubiel dodał, że podejrzani przyznali się do zarzucanego im czynu, odmówili jednak udzielenia wyjaśnień i nie zgodzili się na odpowiadanie na pytania prokuratora. Wobec małżeństwa zastosowano środki zapobiegawcze, takie jak dozór policji i zakaz wyrobów mięsnych oraz ich sprzedaży.

    Jak podaje Radio RMF FM, postępowanie ma na celu ustalenie, czy doszło do bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia wielu osób poprzez produkcję i wprowadzenie substancji szkodliwych do wyrobów mięsnych, co doprowadziło do zgonu jednej osoby i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu co najmniej dwóch innych.

    W wyniku spożycia galarety mięsnej jednej osoby zmarła, a dwie trafiły do szpitala. Sekcja zwłok zmarłego mężczyzny, który spożył galaretę, jest zaplanowana na środę.

    W sprawie będą przesłuchane także inne osoby, które kupiły wyroby mięsne od podejrzanych. Do śledczych zgłosiły się również dwie osoby, które kupiły galaretę, ale jej nie spożyły.

    Policja zabezpieczyła około 20 kg wyrobów mięsnych w domu zatrzymanego małżeństwa, które zostanie poddane badaniom. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że Regina S. i Wiesław S. sprzedawali wyroby mięsne własnej produkcji z samochodu. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Tarnobrzegu.

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -
    WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com