niedziela, 14 kwietnia, 2024
spot_img
+

    PGE Rysice w pięciu setach pokonały BKS Bielsko-Biała w pierwszym meczu półfinału

    Polecamy

    Krzysztof Gałkowski
    Krzysztof Gałkowski
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    W meczu półfinałowym Tauron Ligi, PGE Rysice Rzeszów odniosły zwycięstwo na wyjeździe nad drużyną BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Kluczową rolę w decydującym piątym secie odegrała środkowa bloku, Magdalena Jurczyk. Jej skuteczne bloki w trzech kolejnych akcjach znacząco przyczyniły się do triumfu Rysic wynikiem 15:8, zapewniając im zwycięstwo 3:2 w całym spotkaniu. Kolejne spotkanie odbędzie się w najbliższy piątek 5 kwietnia o 17:30 w Rzeszowie. 

    W starciu między drugą drużyną (BKS) a trzecią drużyną (Rysice) fazy zasadniczej Tauron Ligi trudno wskazać jednoznacznego faworyta. Obydwie drużyny szybko, w zaledwie dwóch meczach, poradziły sobie ze swoimi rywalkami z ćwierćfinałów. Rzeszowianki osiągnęły to w nieco lepszym stylu, nie tracąc ani jednego seta przeciwko MOYA Radomce Radom. Natomiast Bielszczanki miały pewne problemy w pierwszym meczu z UNI Opole (3:2), jednak drugi mecz wygrały już zdecydowanie łatwiej.

    Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla gospodyń, które po serii zagrywek Julii Nowickiej objęły prowadzenie 4:0. Następnie obie drużyny zanotowały serię błędnych zagrywek, jednak bielszczanki grały cierpliwiej w kontrach. Gdy zatrzymały Amandę Coneo, wynik wskazywał 7:4 na korzyść BKS-u. Gra zdobywcy tegorocznego Pucharu Polski zaczęła nabierać tempa, Paulina Majkowska dwukrotnie zaatakowała, a po uderzeniu Pauliny Damaske było już 11:6. Drugi czas wzięty przez trenera Antigę zaczął przynosić efekty. Szczególnie aktywna na środku siatki była Magdalena Jurczyk, a po dwóch autowych atakach Pauliny Damaske, rzeszowianki niemal doprowadziły do remisu 12:10. Gra toczyła się punkt za punkt, z inicjatywą po stronie przyjezdnych. Po kolejnym autowym ataku gospodyń doszło do remisu, a gdy Amanda Coneo zdobyła asa, Rysice objęły prowadzenie. Trener Bartłomiej Piekarczyk podejmował zmiany, jednak bielszczanki popełniały własne błędy i pozostawały w defensywie. Coneo rozgrywała swój koncert, zdobywając kolejnego asa oraz kończąc kontratak z drugiej linii 20:15. Wicemistrzynie Polski objęły prowadzenie po trzecim asie Coneo. Nowicka odpowiedziała zagrywką, ale kolejna była już błędna 25:19.

    W drugiej części gry do stanu 8:8 trwała wyrównana rywalizacja, po czym bielszczanki zdobyły przewagę. Siatkarki BKS-u były szczególnie skuteczne w ataku, a kluczowe role w ich zespole odegrały Kertu Laak oraz Martyna Borowczak. Zdobywczynie Pucharu Polski 2024 objęły prowadzenie 14:9, następnie 21:15 i 24:18. Podobnie jak w pierwszym secie, również ten zakończył się nieudaną zagrywką. Błąd w serwisie Weroniki Centki dał miejscowym zwycięstwo 25:19 i wyrównał stan spotkania na 1:1.

    W trzecim secie gospodynie ponownie rozpoczęły grę z wysokiego „C”. Tym razem jednak postawiły na solidny blok, a szczególnie błyszczała Damaske, która skutecznie kończyła akcje na lewym skrzydle 8:0. Po chwili goście rozpoczęły powoli wracać do gry, punktując naprzemiennie dzięki Ann Kalandadze i Wiktorii Kowalskiej. Kiedy zawodniczki BKS-u popełniły błąd, ich przewaga stopniała do zaledwie czterech punktów 10:6. Jednak trener Piekarczyk odpowiednio zareagował poprzez przerwę. Drużyna z Bielska-Białej zaczęła kontrolować wydarzenia na boisku, ponownie utrudniając życie rywalkom swoim blokiem 13:9. Gospodynie nadal walczyły dzielnie, choć nie unikały własnych błędów. Gdy Anna Obiała zdobyła asa, Rysice traciły tylko dwa punkty 16:14). Kilka chwil później Joanna Pacak pokazała się na siatce, najpierw zatrzymując Kalandadze, a potem Coneo 20:15. Rzeszowianki miały trudności w ataku, nie potrafiły nawet zakończyć dłuższych wymian 22:16. Bielszczanki zdobyły piłki setowe po zatrzymaniu Coneo, a drugą z nich skutecznie wykorzystała Borowczak 25:18.

    W początkowej fazie czwartej partii to Rysice dominowały w bloku, a świetny fragment gry miała Weronika Centka, która zdobyła dwa punkty atakiem i jeden blokiem, zatrzymując atak Borowczak. W ten sposób zapewniła swojej drużynie prowadzenie 10:5. Zespół trenera Piekarczyka szybko jednak odrobił straty. Przy serwisie Regine Bidias najpierw dwukrotnie błędy popełniła Coneo, a następnie Aleksandra Szczygłowska nie zdołała przyjąć serwisu Brazylijki, co pozwoliło BKS prowadzić 12:11. Kilka minut później bielszczanki zwiększyły przewagę do trzech punktów 17:14, wydawało się więc, że zmierzają ku zwycięstwu 3:1, jednak rzeszowianki nie poddały się. Kalandadze serią mocnych zagrywek odrzuciła rywalki od siatki, a jej zespół wkroczył w decydującą fazę seta, prowadząc 20:17. Tym razem rzeszowianki utrzymały przewagę, triumfując 25:22 i doprowadzając do tie-breaka.

    W decydującym secie Rysice zdobyły dwupunktowe prowadzenie tuż przed zmianą stron, dzięki udanemu blokowi Kowalskiej na Damaske 7:5. Następnie wyróżniła się Jurczyk, kończąc skutecznymi blokami trzy kolejne akcje. Środkowa reprezentacji Polski najpierw powstrzymała na siatce Bidias, potem Laak, a następnie ponownie Bidias, czym zapewniła swojemu zespołowi prowadzenie 14:8. Kilka chwil później piłkę meczową wykorzystała Coneo, przynosząc Rysicom zwycięstwo 15:8 i triumf 3:2 w całym spotkaniu.

    BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała – PGE Rysice Rzeszów 2:3 (19:25, 25:19, 25:18, 22:25, 8:15)

    BKS: Nowicka, Laak, Damaske, Borowczak, Pacak, Majkowska, Mazur (L); Aleksandra, Nikola Abramajtys, Szczepańska-Pogoda, Bidais.

    Rysice: Wenerska, Orvosova, Coneo, Kalandadze, Jurczyk, Centka, Szczygłowska (L); Anna Obiała, Makarowska-Kulej, Kowalska.

    MVP: Ann Kalandadze

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -
    WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com