4,5 C
Rzeszów
piątek, 9 grudnia, 2022
+

    Przełom ws. zabójstwa Marka Pomykały! Sukces Prokuratury i Wiceministra Warchoła

    Polecamy

    Patrycja Pelczar Reszko
    Patrycja Pelczar Reszkohttps://www.kurierrzeszowski.pl
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    Ponad ćwierć wieku temu Marek Pomykała zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Miał 29 lat. Był wówczas dziennikarzem „Gazety Bieszczadzkiej”. W wyjaśnienie umarzanej dwukrotnie sprawy przed ponad dwoma laty zaangażował się wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. W czwartek, 24 listopada, w związku ze sprawą aresztowano byłego milicjanta, Tadeusza P.

    Jak ustalił „Fakt”, śledczy mają już dowody na to, że został zamordowany, bo odkrył aferę z czasów PRL. W związku z tą sprawą w czwartek, 24 listopada 2022 r. sąd aresztował byłego milicjanta – 63-letniego Tadeusza P.

    Sprawa ma wiele wątków, dlatego aresztowany mężczyzna będzie odpowiadał nie tylko za śmierć dziennikarza, ale również za zabójstwo swojego kolegi z komendy oraz usiłowanie zabójstwa byłej żony.

    Marek Pomykała zaginął 29 kwietnia 1997 r. Natomiast 2 maja rodzina Marka odebrała telefon z policji, że samochód zaginionego stoi przed główną bramą prowadzącą na zaporę w Solinie. Gdy bliscy dotarli na to miejsce samochód był zamknięty na klucz, czego, jak twierdzą bliscy, Marek nigdy nie robił, natomiast w baku nie było ani kropli paliwa.

    W pierwszym śledztwie policja przyjęła wersję o samobójczej śmierci dziennikarza. Przeszukano Jezioro Solińskie, ale ciała nie znaleziono. Postępowanie szybko umorzono.

    Następnie wszczęto je w 2014 roku, ponieważ zeznania złożyła kobieta, która ujawniła, że dowiedziała się od przyjaciółki, że Marek Pomykała został zabity przez Tadeusza P. – jej byłego partnera.

    Jak podaje Onet Rzeszów „…emerytowany policjant Tadeusz P. przyznał się swojej kochance Wioletcie Z. do zamordowania dziennikarza. Miał to zrobić, bo dziennikarz wpadł na trop popełnionych przez niego w połowie lat 80. zbrodni. Chodzi o śmiertelny wypadek drogowy w Łączkach i tajemniczą śmierć milicjanta, który był świadkiem tego wypadku, Krzysztofa Pyki. Tadeusz P. miał zabić policjanta, bo ten groził ujawnieniem prawdy o wypadku, którego sprawcą był Tadeusz P.”.

    Do zabójstwa Marka Pomykały miało dojść na posesji funkcjonariusza w Wołkowyi. P. miał zwabić dziennikarza do swojego domku, tam udusić, a ciało zakopać obok w lesie. Tadeusz P. miał również opowiadać kochance o tym, że zabił milicjanta.

    Na podstawie zeznań kobiety Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa Krzysztofa Pyki oraz Marka Pomykały. Prokuratura przesłuchała m.in. byłą żonę policjanta, której także miał on opowiadać o tym, że zabił milicjanta Pykę.

    Niestety, sędzia prowadząc sprawę uznała, że nie ma przesłanek i dowodów, które świadczyłyby o tym, że dziennikarz interesowałby się mroczną przeszłością byłego policjanta, więc ten nie miał więc motywu, aby pozbawiać go życia. W 2015 r. śledztwo po raz kolejny zostało umorzone.

    Jednak w 2020 roku pojawił się nowy świadek – wieloletni przyjaciel dziennikarz, który zeznał, że kilka miesięcy przed zaginięciem Marek Pomykała miał mu mówić, że pracuje nad sprawą śmiertelnego wypadku, do którego doszło w PRL-u w Łączkach. Wówczas przyjaciel zaginionego dziennikarza był szefem sanockiej drogówki, z którą Pomykała współpracował, zbierając informacje do swoich materiałów prasowych.

    W związku z zeznaniami akta umorzonego w Rzeszowie śledztwa w sprawie zabójstwa Pomykały trafiły do Prokuratury Krajowej w Warszawie. Tam poddano je analizie i na tej podstawie wszczęto śledztwo po raz trzeci. Później akta sprawy przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Krakowie, która do grudnia tego roku przedłużyła śledztwo w sprawie zaginięcia i prawdopodobnej śmierci Marka Pomykały.

    W wyjaśnienie sprawy przed ponad dwoma laty zaangażował się wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

    Tą sprawą żył cały region. Pamiętam, jak najpierw gdy byłem dzieckiem, a później nastolatkiem, każdy zastanawiał się kim jest sprawca

    – powiedział Marcin Warchoł.

    W artykule z 24 listopada 2022 r. „Fakt” informuje, że „ponad dwa lata temu zgłaszali się do Marcina Warchoła lokalni dziennikarze oraz zwykli mieszkańcy, którzy prosili go o interwencję w tej sprawie”.

    Zdecydowałem się wtedy na wystąpienie do Prokuratora Generalnego, jako poseł z Podkarpacia by sprawa, którą żyły moje rodzinne strony została w końcu wyjaśniona. Proszono mnie, by prokuratura podjęła nowe wątki na nowo w tej sprawie, o których było coraz głośniej w regionie. Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro zdecydował o wznowieniu śledztwa i za to jestem mu wdzięczny

    – powiedział „Faktowi” Warchoł.

    Teraz nastąpił nieoczekiwany przełom. Były milicjant Tadeusz P. został zatrzymany przez policję i aresztowany przez sąd. Śledczy są pewni, że dopadli sprawcę brutalnych mordów.

    Przełom w tej niewyjaśnionej do końca, wielowątkowej sprawie oraz zgromadzone dowody to efekt ogromnej pracy śledczych, zarówno prokuratorów, ale też policjantów. Przesłuchano wielu świadków, dokonano wielu przeszukań i zgromadzono wcześniej nieznane dowody. Jak ustalił „Fakt „, w domu u podejrzanego odnaleziono notatki z zapiskami o popełnionych zbrodniach oraz pliki tekstowe na pendrive.

    W artykule „Faktu” czytamy, że „ex-milicjant dotąd czuł się pewny siebie. Do tego stopnia, że, jak wynika z ustaleń śledczych, miał się chwalić tym co zrobił. Robił notatki, spisywał pamiętniki i opowiadał, że kiedyś napisze o tym książkę. O wypadku, zabójstwie kolegi, a także śmierci dziennikarza mówił po pijanemu do swojej byłej żony, a także do kochanki.

    Mężczyzna był przekonany, że prawo już nie może go ścigać choćby za śmierć kolegi z 1985 r., bo sprawa się przedawniła. Przeliczył się, bo zbrodnie funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie ulegają przedawnieniu i na tej podstawie prokuratura stawia mu teraz zarzuty dotyczące śmierci kolegi z komendy.

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -
    WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com