0,4 C
Rzeszów
poniedziałek, 17 stycznia, 2022
+

    Zakaz picia wody i puste nakrycie przy stole dla zmarłych krewnych. Mniej znane tradycje wigilijne na Podkarpaciu

    Polecamy

    Kinga Skowron
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    Każdemu z nas znane są słynne polskie zwyczaje związane z wigilijną wieczerzą. Warto pamiętać, że mamy również własne zwyczaje wigilijne na Podkarpaciu, które bywają jeszcze kultywowane w mniejszych miejscowościach.

    Już dziś Wigilia, z którą łączy się wiele polskich tradycji. Ubieramy choinkę, wkładamy sianko pod obrus, pozostawiamy nakrycie dla strudzonego wędrowca, przygotowujemy tradycyjne potrawy i z utęsknieniem wypatrujemy na niebie pierwszej gwiazdki.

    Z biegiem czasu niestety zanikają tradycyjne zwyczaje, praktykowane w różnych regionach kraju. Pozostają one jeszcze w pamięci starszego pokolenia, które przekazują ją z pokolenia na pokolenie i dbają o jej pielęgnowanie w małych miejscowościach naszego województwa. Jakie podkarpackie tradycje są warte poznania?

    Według jednej ze starych tradycji na Podkarpaciu podczas wigilijnej wieczerzy należało trzymać łyżkę w dłoni przez cały czas. Ten kto pierwszy upuści łyżkę miał nie doczekać kolejnych świąt. Co ciekawe w wielu miejscowościach Podkarpacia była tradycja wzajemnego chodzenia do siebie na wigilie. Sąsiedzi przychodzili do siebie nawzajem i obchodzili wszystkie sąsiednie domy…z własnymi łyżkami w dłoni, których jak już wiemy, nie można było upuścić.

    Pod stołem lub na stole kładziono siekierę lub inne metalowe narzędzie, co chroniło wszystkich od bólu w krzyżach. Na stole kładziono też nożyczki, które miały zwiastować zamążpójście panien lub ożenek kawalerów oraz klucze, by do domu nie dostał się żaden złodziej. Układano również ząbki czosnku, których obecność miała odpędzić złe duchy.

    Puste miejsce, które należało pozostawić przy stole, na Podkarpaciu miało być przygotowane dla duchów zmarłych, którzy przychodzą, by uczestniczyć z rodziną w tym wyjątkowym wydarzeniu. Wierzono, że można zobaczyć te duchy, jeśli zerkniemy na wigilijny stół przez dziurkę od klucza w drzwiach pokoju.

    Innym ciekawym zwyczajem był zakaz picia wody przez cały dzień 24 grudnia, aby zachować czystość. Dawniej wierzono, że woda jest skupiskiem złych duchów, dlatego człowiek, w tym wyjątkowym czasie, powinien jej unikać.

    Do kolacji siadać musiała parzysta liczba osób. Jeśli w rodzinie nie było parzystej liczby do stołu sadzano kota lub tzw. „dziada”, czyli snopek zboża ubrany w męskie ubrania. Podczas wigilijnej wieczerzy domownicy wróżyli z cienia, który rzucał płomień świecy umieszczanej na stole. Kto nie widział swojego cienia lub cień był niewyraźny, to ta osoba nie doczeka następnej wigilii.

    Po wieczerzy wiązano łyżki słomą, by domownicy żyli w zgodzie, a bydło nie rozchodziło się po pastwiskach. Bydło karmiono łyżkami, na których znajdowały się resztki każdej z wigilijnych potraw, opłatki oraz chleb.

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -