10,3 C
Rzeszów
piątek, 12 sierpnia, 2022
+

    Czy w latach 90-tych celowo ukrywano szczątki pomordowanych bohaterów?

    Polecamy

    Martyna Cios
    Redaktor / dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    Dziś przed Zamkiem w Rzeszowie odbyła się konferencja prasowa, podczas której poinformowano o wszczęciu śledztwa, przez Oddziałową Komisje Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie, w sprawie zbrodni komunistycznych na Zamku.

    W wydarzeniu udział wzięli Wiceminister Sprawiedliwości, Poseł na Sejm RP dr hab. Marcin Warchoł, Wojewoda Podkarpacki dr Ewa Leniart, Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu – Zastępca Prokuratora Generalnego prok. Andrzej Pozorski, Zastępca Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski, Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Rzeszowie – ppłk Krzysztof Kulczycki oraz Prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie Sędzia Rafał Puchalski.

    źródło: Biuro Poselskie Marcina Warchoła

    Śledztwo dotyczyć będzie zabójstw osób osadzonych w latach 1944 – 1956 w więzieniu zlokalizowanym na Zamku Lubomirskich w Rzeszowie. Co szokujące i bulwersujące  ze wstępnych ustaleń wynika, iż trzykrotnie w czasie prowadzonych w 1987 roku, 1988 roku i 1994 roku prac remontowych na terenie Zamku Lubomirskich ujawniono szczątki ludzkie, ponadto zachodzi także podejrzenie, iż w latach 80 – tych ub. wieku celowo zamaskowano wejście do pomieszczenia w piwnicach zamku, w którym mieściła się sala straceń.  

    Tę decyzje Prokuratora i Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu odczytuje jako wydarzenie o znaczeniu historycznym, dlatego że od dziesiątek lat mówi się o tym, iż w latach 40stych na Zamku Rzeszowskim dokonywano wielu zbrodni komunistycznych, ale tak naprawdę nigdy takie śledztwo nie było prowadzone.

    – mówiła Ewa Leniart.

    fot. Kurier Rzeszowski

    Następnie głos zabrał Wiceminister Sprawiedliwości Marcin Warchoł, który zaznaczył, że historia Rzeszowa i Podkarpacia jest odbiciem tragicznych historii naszej ojczyzny.

    Ogromna skala bohaterstwa żołnierzy, ludności cywilnych cierpień zarówno w trakcie II wojny światowej jak i po. Niestety przeplata się z wielką falą nieprawości krzywd wyrządzanych narodowi polskiemu, zbrodni komunistycznych eksterminacji narodu polskiego. Rzeszów również oprócz wielkich bohaterów zawiera w sobie czarną kartę i tę czarną kartę chcemy dziś odkryć. To śledztwo pomoże wyjaśnić szczegóły tamtych dni. 

    – powiedział.

    Fot. Archiwum – Zamek ok roku 90tego.

    Śledztwo to będzie zmierzało do procesowej weryfikacji danych pojawiających się w publikacjach popularno–naukowych i prasowych dotyczących historii Rzeszowa oraz w relacjach osób, które były osadzone w więzieniu na Zamku Lubomirskich, jak też, które po 1956 roku, w tym obiekcie prowadziły prace remontowe, uzasadniających podejrzenie, iż w następstwie stosowania brutalnych metod śledczych przez funkcjonariuszy UB na terenie Zamku dochodziło do zabójstw więźniów, a następnie skrytych pochówków ofiar, co miało prowadzić do bezkarności sprawców tych czynów.

    Okoliczności te będą przedmiotem postępowania karnego, które ma doprowadzić do ustalenia okoliczności tych zdarzeń, osób za nie odpowiedzialnych, a także pozwoli odnaleźć szczątki ofiar represji komunistycznych, ponadto na ich identyfikację oraz godne pochówki.

    źródło: Biuro Poselskie Marcina Warchoła

    Wiceminister zadeklarował w imieniu Ministra Zbigniewa Zbioro, że do śledztwa zostanie przyłożona największa staranność i rzetelność. Poprosił także każdego, kto może mieć jakieś informacje wskazujące na tamten czas, aby zgłaszali się na świadków.

    Zbrodnie na polskich bohaterach to jedno ale druga sprawa to, to co się działo w latach 90 – 87, 88 -94, tutaj dochodziło do prac konserwatorskich. Wszystko na to wskazuje, że mieliśmy do czynienia z celowym ukrywaniem tych zbrodni, maskowaniem ich. Są informacje wskazujące na to, że część zwłok zginęła. Po odkryciu części zwłok zostały zakopane doły, w których znaleziono ślady pochówku polskich bohaterów. Są ślady wskazujące na to, że ginęły akta te które zostały znalezione jakimś dziwnym trafem nie mają sygnatur, brak podpisów. Lata 90-te to okres, w którym ktoś chciał zmanipulować prawdę historyczną, Ktoś chciał przed nami ukryć to, żebyśmy tego nigdy nie ujrzeli. Również zostanie to wyjaśnione i winni tamtych matactw zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Będziemy pilnować tego, żeby zarówno prawda historyczna wyszła na jaw jak i osoby winne mataczenia, ukrywania prawdy o zbrodniach komunistycznych zostały do odpowiedzialności pociągnięte! 

    – podkreślił Marcin Warchoł.

    Prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie Sędzia Rafał Puchalski w swoim przemówieniu podkreślił, że z radością przyjął do wiadomości, że Instytut Pamięci Narodowej, Prokurator, Minister pobudzili do działania wszystkie możliwe instytucie i chcą odkryć prawdę o Zamku.

    źródło: Biuro Poselskie Marcina Warchoła

    Rezultaty niniejszego śledztwa, prócz realizacji celów określonych w kodeksie postępowania karnego,  będą też miały niebagatelne znaczenia dla badań nad historią najnowszą Rzeszowa, a także województwa podkarpackiego oraz ustalenia nieznanych dotąd losów osób, które w latach 1944 – 1956 na tym terenie brały udział,  bądź wspierały działalność, organizacji niepodległościowych.

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -