1,1 C
Rzeszów
sobota, 4 grudnia, 2021
+

    Igloopol wstaje z kolan! Przegląd 18. kolejki IV ligi podkarpackiej.

    Polecamy

    Jakub Wojnarowski
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi /redakcja@kurierrzeszowski.pl
    - Reklama -

    W przedostatniej kolejce rundy jesiennej IV ligi mogliśmy zobaczyć naprawdę wiele ciekawych spotkań. Kolbuszowa strzela aż 7 goli, Igloopol w końcu się przełamuje, a lider z Wiązownicy traci punkty! Zapraszamy na podsumowanie meczów.

    POLONIA PRZEMYŚL 1:1 WISŁOK WIŚNIOWA

    Wiśniowa jak nikt (no może poza Wiązownicą) zna się na remisach. W ostatnich czterech meczach Wisłok aż trzykrotnie dzielił się punktami ze swoimi rywalami. Przed tym spotkaniem, te dwie drużyny dzieliły zaledwie dwie pozycję w tabeli, a teraz graniczą ze sobą, ponieważ Wiśniowa przez ten remis spadła jeden szczebel w tabeli niżej. Polonia zachowała swoją jedenastą pozycję. W pierwszej połowie bramkę strzeliła ekipa z Przemyśla, a w drugiej zespół z Wiśniowej.

    ORZEŁ PRZEWORSK 1:1 STAL II MIELEC

    Gospodarze sprawili niespodziankę i urwali punkt dużo wyżej notowanemu rywalowi z Mielca. Ten mecz miał być dla Stali rehabilitacją, po wpadce z Wiśniową w ostatniej kolejce, a okazało się, że znów stracili punkty. Przeworsk zajmuje trzecie miejsce od końca, więc mogą tutaj mówić o zwycięskim remisie. W 20 minucie bramkę strzeliła drużyna Mielca, a marzenia o wygranej, wybił im z głowy Kacper Najsarek, który wpakował piłkę do siatki pięć minut przed końcem spotkania.

    Przeworsk – Mielec źródło: Facebook

    SOKÓŁ KOLBUSZOWA DOLNA 7:0 MKS KAŃCZUGA

    Po dwóch porażkach z rzędu, w końcu los uśmiechnął się do drużyny z Kolbuszowej. I to uśmiechnął się bardzo szeroko, ponieważ gospodarze rozbili bezradną w tym meczu Kańczugę aż 7:0! Trzy bramki w pierwszej, cztery w drugiej i po zawodach. Pozytywnym akcentem tego meczu jest fakt, iż nie było w nim ani jednej kartki. Warto wspomnieć również, że trzeci najlepszy strzelec ligi strzelił w tym spotkaniu hat-tricka i ma na swoim koncie już 12 goli, a jest nim oczywiście Krzysztof Szymański.

    EKOBALL SANOK 2:1 PIAST TUCZEMPY

    Ekoball trzeci mecz z rzędu nie daje się pokonać, ale ostatnie dwa mecze były remisowe. Teraz zgarniają komplet punktów, sprawiając swoim kibicom radość na swoim terenie. Do przerwy prowadzili gospodarze. Po zmianie stron, Tuczempy dali radę doprowadzić do remisu, ale dzięki bramce Sebastiana Suszko, strzelonej w 77 minucie, ostatecznie wygraną zgarnia drużyna z Sanoka. Ekoball awansuje w tabeli o dwa miejsca, zajmując obecnie 12 lokatę.

    Sanok – Tuczempy źródło:Facebook

    IGLOOPOL DĘBICA 2:1 KS JKS JAROSŁAW

    Po trzech meczach bez porażki, w końcu szczęście opuszcza drużynę z Jarosławia. Ich serię kończy Igloopol, który tym samym zamyka czarną passę czterech meczy bez zwycięstwa. Na początku meczu, a dokładniej w 15 minucie prowadzenie objęła ekipa gości, ale Dębica zdołała odpowiedzieć dwukrotnie w drugiej połowie i dzięki tym trafieniom, zgarnia 3 punkty na swoje konto.

    KS WIĄZOWNICA 0:0 IZOLATOR BOGUCHWAŁA

    Mecz bez bramek. Wiązownica może mówić o sporym szczęściu, bo w czterech meczach remisowali aż trzykrotnie, a wciąż utrzymują się na samym szczycie tabeli, mając jeden punkt więcej od wicelidera. Wraz z ostatnim gwizdkiem tego spotkania, Izolator kończy swoją serię zwycięstw, a wygrywali w trzech ostatnich meczach. Remis z liderem ligi nie wygląda tak źle, jednak przez to spotkanie wypadają z podium i zajmują czwarte miejsce w ligowej tabeli.

    SOKÓŁ KAMIEŃ 0:1 SPEC STAL ŁAŃCUT

    Sokół ostatnio remisował i przegrywał ze swoimi rywalami, a mecz z Łańcutem miał być tym „na przełamanie”. Przed drużyną Sokoła stało jednak naprawdę ciężkie zadanie, ponieważ Łańcut to ekipa z najlepszą formą w lidze. Wygrali wszystkie z ostatnich 4 spotkań, a ostatnią porażkę zanotowali 9 meczy temu! Gospodarze nie podołali, a ich katem okazał się być Marcin Dudek, który zdobył bramkę w 18 minucie.

    MKS ARŁAMÓW USTRZYKI DOLNE 2:4 KARPATY KROSNO

    Krosno znowu wygrywa i wskakuje na podium! Najlepsza obrona IV ligi traci dwie bramki w jednym meczu, co mogłoby ich niepokoić, gdyby nie 4 gole zdobyte w tym spotkaniu. Karpaty zaliczają ważne wyjazdowe zwycięstwo, a Arłamów to drużyna z najgorszą formą spośród wszystkich drużyn. To była ich piąta porażka z rzędu! Co prawda mierzyli się z samymi zespołami z górnej części tabeli, ale to wciąż jest 0 punktów w 5 meczach. Warto wspomnieć, ze do 44 minuty, gospodarze wygrywali 2:1.

    Arłamów – Krosno źródło: Facebook

    CZARNI TRZEŚŃ 1:1 BŁĘKITNI ROPCZYCE

    Czwarty i ostatni remis w tej kolejce. Prawdopodobnie również najbardziej zaskakujący, ponieważ ostatnia drużyna w tabeli w końcu zdobywa punkty! Co prawda Czarni wciąż nie wygrali jeszcze meczu, ale i tak sprawili sporą niespodziankę. Ropczyce wyszli na prowadzenie w 4 minuty po rozpoczęciu drugiej połowy, a gospodarze odpowiedzieli trafieniem w 79 minucie. Gol ten, dał im dopiero trzeci punkt w tabeli. Błękitni przez te wpadkę spadają o dwa miejsca w dół i są teraz na 15 pozycji.

    KS LEGION PILZNO 1:3 GŁOGOVIA GŁOGÓW

    Drugi najlepszy zespół IV ligi notuje zwycięstwo, co może bardzo cieszyć ich kibiców, zważając na to, że ostatnio stracili punkty przez remis z Sanokiem. Głogovia wraca na zwycięską ścieżkę i zdaje się, że wciąż będą się bili o miejsce lidera na koniec rundy jesiennej. Bramkę zdobyli już w pierwszej minucie, a w drugiej połowie, Przemysław Pyrdek dołożył swoje dwa trafienia i było już 0:3. Gola honorowego dla gospodarzy, zdobył w 94 minucie Tomasz Barycza.

    TABELA LIGI:

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    SERWIS POGODOWY 🌤

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -