15 C
Rzeszów
wtorek, 19 października, 2021
+

    Konferencja radnego Jacka Kotuli w sprawie zbiórki dla poszkodowanego pacjenta oraz pozwu od Anety Lewickiej-Chomont

    Polecamy

    Kinga Skowron
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    Radny sejmiku Jacek Kotula zorganizował dziś kolejną konferencję w sprawie sytuacji w KSW nr 1 w Rzeszowie. Podczas spotkania omówił kwestię zbiórki pieniężnej, za pomocą której można wesprzeć pacjenta szpitala Łukasza Drozda, który stracił wzrok na jedno oko, a także kwestię pozwu o zniesławienie wniesionego przez Kierownik Kliniki Okulistycznej.

    Na początku spotkania Jacek Kotula przedstawił trudną sytuację, w jakiej znalazł się Łukasz Drozd – pacjent, który wziął udział w konferencji zorganizowanej przez radnego. Mężczyzna pracujący zawodowo jako kierowca, stracił wzrok w jednym oku. Jest przypuszczenie, że stało się to z powodu nieudzielenia mu odpowiedniej pomocy przez lekarzy w KSW nr 1 w Rzeszowie.

    Łukaszowi Drozdowi oraz jego rodzinie grozi eksmisja z mieszkania ze względu na długi, których nie może uregulować, ponieważ problem z okiem uniemożliwia mu pracę. W tej sprawie ma zostać założona zrzutka. Kwestią obecnie zajmuje się Rzecznik Podkarpacki Pacjenta, dzięki któremu mężczyzna otrzymał ochronę oraz prawnika.

    fot. Kurier Rzeszowski

    – Pan Łukasz ma już prawnika i ten prawnik wysłał do szpitala wczoraj pozew. Pozew o odszkodowanie za zniszczone zdrowie, za zniszczone oko

    – poinformował Jacek Kotula.

    Poszkodowany pacjent miał uczestniczyć w dzisiejszej konferencji, ale musiał pilnie jechać do Kliniki Okulistyki do Katowic ze względu na wysokie ciśnienie w drugim oku. Łukasz Drozd ma przekazać informacje na temat wysokości rent, które będzie starał się uzyskać dla swoich dzieci, a także świadków, którzy wezmą udział w rozprawie sądowej.

    fot. Kurier Rzeszowski

    Podczas konferencji radny sejmiku odniósł się także do wezwania do sądu z powodu zniesławienia. Pozew otrzymał od Kierownik Kliniki Okulistycznej Anety Lewickiej-Chomont w związku z tym, że nazwał ją „jedyną w Polsce okulistką, która nie umie operować”. Rozprawa ma odbyć się 21 września w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie.

    – Ja występuję jako radny, czyli przedstawiciel ludzi, którzy go wybrali. Mnie tu prawie 14 tysięcy z Rzeszowa i okolic ludzi wybrało. Ludzie chcą, żebym nie był radnym bezradnym. W 2019 roku samym było 24 skargi pisemne na działalność tej kliniki okulistyki. Moi kochani to nie jest zwykły jakiś tam szpital powiatowy, to nie jest zwykły oddział okulistyki gdzieś tam w Mielcu. To jest klinika okulistyki jedyna na Podkarpaciu, gdzie my wymagamy, że tutaj idziemy po najlepsze leczenie, że ci który pracują to są najlepsi fachowcy, a szczególnie tego wymagamy od ordynatorki, od dyrektorki Kliniki Okulistyki

    – mówił Jacek Kotula.

    Podkreślił, że Aneta Lewicka- Chomont jest jednocześnie Wojewódzkim Konsultantem Do Spraw Okulistyki i została powołana na ten urząd przez wojewodę podkarpackiego. W odpisie na pozew do sądu powołał się na dwa pisma. Pierwsze z nich to pismo (z lutego 2020 roku) dawnego dyrektora szpitala Tadeusza Pióro do Okręgowej Izby Lekarskiej w Rzeszowie. Przywołał test pisma, z którego wynika, że Aneta Lewicka- Chomont nie posiada umiejętności samodzielnego wykonania operacji m.in. zaćmy, trabulektomii oraz wykonywania zabiegów przeciwjaskrowych.

    fot. Kurier Rzeszowski

    (…) nie jest mi znany w Polsce drugi przypadek konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie okulistyki, który kieruje kliniką i nie posiada umiejętności wykonywania zabiegów wskazanych we wstępie, i dlatego brak takich umiejętności jest ewenementem na skalę kraju i, w moim najgłębszym przekonaniu, dyskwalifikuje panią doktor Anetę Lewicką- Chomont z dalszego pełnienia tej zaszczytnej i trudnej funkcji

    – cytował pismo dawnego dyrektora Tadeusza Piórko, Jacek Kotula.

    Inne pismo, na które radny sejmiku się powołał to pismo lekarzy z oddziału okulistyki z października 2020 roku.

    – 14 lekarzy z oddziału okulistyki podpisało się pod pismem do pana Władysława Zenona, pożal się Boże, Ortyla, w którym oni piszą do niego i od roku nie ma żadnej reakcji

    – podkreślał Jacek Kotula.

    fot. Kurier Rzeszowski

    Zaznaczał, że lekarze pisali w piśmie o tym, że po kierownictwie Lewickiej-Chomont oddział jest na skraju upadku, jeśli chodzi o umiejętności personelu medycznego, a operacje są przeprowadzane przez lekarzy zakontraktowanych z innych ośrodków. Zdaniem lekarzy w trakcie kierowania oddziałem Aneta Lewicka-Chomont nie wyszkoliła żadnych specjalistów, zaś lekarze rezydenci mieli zakaz wstępu na blok operacyjny.

    – Te dwa pisma są podstawą do tego, żeby uznać, że ja mówiłem prawdę. Sami lekarze, sam dyrektor mówią, że ta pani nie umie operować, a ona mnie pozywa do sądu. Moi kochani tutaj jest jeszcze jedna taka ogromna niegospodarność, ponieważ ona, zamiast przez te 10-11 lat kierowania wykształcić lekarzy, którzy będą operować w tym szpitalu i zarabiać dla szpitala ona sprowadza na te zabiegi różnych lekarzy z zaprzyjaźnionych klinik z Krakowa, z Lublina, z innych miast

    – mówił Jacek Kotula.

    fot. Kurier Rzeszowski

    Przedstawił także dane, z których wynika, że średnio rocznie szpital płaci operatorom zewnętrznym ponad 2 mln złotych rocznie, a skomplikowanych operacji wykonywanych w rzeszowskim KSW nr 1 jest tylko 15%. Zdaniem radnego sejmiku szpital marnotrawi pieniądze. Zapowiedział też, że nadal będzie działać, ponieważ według niego, robi to w dobrej woli pacjentów rzeszowskiego szpitala.

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    SERWIS POGODOWY 🌤

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -