Dziś na Rynku w Rzeszowie odbyła się konferencja Konfederacji, w której uczestniczył prezes ugrupowania Janusz Korwin-Mikke. Spotkanie dotyczyło aktualnych wydarzeń związanych z sytuacją w rządzie oraz wczorajszych obrad sejmu.
Dziś o godzinie 13:00 Konfederacja zorganizowała konferencję prasową, podczas której Janusz Korwin-Mikke wypowiedział się w sprawie wczorajszej decyzji, jaka padła w sejmie, dotycząca ustawy ,,lex TVN”. Jest to ustawa, która wzbudziła duże kontrowersje. Wprowadza ona zasadę, że w Polsce mogą nadawać tylko takie media, w których udział zagranicznego kapitału nie przekracza 49 procent, chyba że nadawca ma siedzibę na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Za przyjęciem ustawy w sejmie głosowało 228 posłów, przeciw było 216.
– Posiedzenie sejmu było zaplanowane po to, żeby w ostatniej chwili wsadzić ,,lex TVN” i PiS było przekonane, że ma tutaj za sobą większość bezwzględną. Konfederacja liczyła się z tym, że będzie to większość względna i myśmy postanowili się wstrzymać, aby nie zostać łączonym ani PO ani z PiS-em
– mówił podczas dzisiejszej konferencji poseł Janusz Korwin-Mikke.

Tłumaczył, że Konfederacja wolała trzymać dystans, z myślą, że w senacie, gdzie większość ma opozycja, projekt zostanie odrzucony i ponownie trafi do sejmu. Senackie weto może zostać odrzucone w przypadku, gdy opowie się za nim więcej niż połowa głosujących.
– Udało nam się wprowadzić poprawkę, która wyrywa rządowi władzę obsadzania telewizji. Przeszła ona dwoma głosami. Zgłosiliśmy również drugą poprawkę, która odbierała 6 miliardów telewizji ,,reżimowej”. Ta poprawka otrzymała 226 głosów za i 226 przeciw. Zabrakło jednego głosu
– podkreślił prezes Konfederacji.
Zdaniem Janusza Korwina-Mikkego gdyby druga poprawka przeszła, PiS mógłby całkowicie wycofać ,,lex TVN”, ponieważ musiałby przyjąć to prawo razem z odebraniem rządowej telewizji 6 milionów złotych. Ponadto prezydent nie ma uprawnień, aby zawetować fragment ustawy.

Podczas konferencji poruszono również kwestię przełożenia obrad sejmu na 2 września. Wniosek w tej sprawie złożyło PSL, a Konfederacja odpowiedziała się za i wniosek przeszedł. PiS zgłosił jednak wniosek o reasumpcję głosowania. Zdaniem prezesa Konfederacji wniosek, złożony przez partię rządzącą, przeszedł jedynie dzięki przekonaniu partii Kukiz, aby głosowała ,,za”.
– Jest to symptom, że większość PiS-owska jest na bardzo bardzo kruchych podstawach, bo na dwóch posłach niezależnych, wisi na dwóch, trzech ludziach od pana Kukiza i jeszcze na panu Ziobrze i trzech ludziach z partii Gowina (…) W tej chwili mamy tak naprawdę do czynienia z rządem mniejszościowym
– podsumował poseł Janusz Korwin-Mikke.