14 C
Rzeszów
piątek, 17 września, 2021
spot_img
+

    Grzegorz Braun wykluczony z debaty kandydatów na prezydenta w radiu ZET i Onecie. Jest odpowiedź Konfederacji

    Polecamy

    Kinga Skowron
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    Dziś w programie ,,7. dzień tygodnia w Radiu ZET” oraz Onecie odbyła się debata, w której wzięli udział kandydaci na prezydenta Rzeszowa. Poseł Grzegorz Braun został wykluczony z tej debaty. Zdaniem prowadzącego – Andrzeja Stankiewicza poseł posłużył się mową nienawiści, za co został wykluczony z debaty. Konfederacja odniosła się do tej sytuacji na swoim Facebooku.

    Wypowiedzi Grzegorza Brauna podczas debaty kandydatów na Prezydenta Rzeszowa w Radiu ZET wzbudziły wiele kontrowersji. Na temat dotyczący parady równości w Rzeszowie odpowiedział:

    – (…) chciałbym to bardzo wyraźnie zadeklarować: nie na mojej wachcie, nie na mojej służbie, nie będzie przyzwolenia na promocję dewiacji

    Zdaniem prowadzącego Andrzeja Stankiewicza użycie słowa ,,dewiacja” oraz sformułowania użyte przez posła Konfederacji to język agresywny oraz wykluczający mniejszości seksualne. W związku z tym uczestnik debaty otrzymał od dziennikarza ostrzeżenie.

    Kolejna wypowiedź posła jaka wzbudziła zastrzeżenia Andrzeja Stankiewicza, dotyczyła Adama Niedzielskiego:

    – „kiedy przyjdzie jesień, a może szybciej, i szkolony psychopata Niedzielski ogłosi kolejną falę pandemii…

    – mówił Grzegorz Braun.

    – Nie pozwolę używać takich sformułowań w moich programie, bardzo panu dziękuję za udział

    – przerwał wypowiedź posła dziennikarz radia ZET.

    Na zabranie głosu Konfederacji w tej sprawie nie trzeba było długo czekać. Opublikowała post na Facebooku, w którym wyraziła swoje oburzenie wobec sprawy i złożyła protest wobec prowadzącego debatę Andrzeja Stankiewicza. Jej zdaniem pojęcie mowy nienawiści, na które powołał się dziennikarz, nie jest nigdzie zdefiniowane i jest pojmowane subiektywnie.

    ,,(…)pan Grzegorz Braun, odpowiadając na zadane mu przez prowadzącego pytania, wyraził własną opinię na temat zachowań pewnych środowisk i polityków pełniących ważne stanowiska państwowe. Prezentując krytyczne stanowisko wobec w/w posługiwał się określeniami zdefiniowanymi w Słowniku języka polskiego (np. PWN). Prawo do zdecydowanych i jednoznacznych wypowiedzi wygłaszanych w publicznej debacie politycznej, wynikające wprost z zapisów Konstytucji RP, zostało dodatkowo potwierdzone licznymi orzeczeniami krajowych sadów powszechnych i Europejskich trybunałów.Zważywszy, że debata była prowadzona w trakcie kampanii wyborczej i w związku z nią, to opisane powyżej zachowanie prowadzącego – w naszej opinii – narusza nie tylko równość szans kandydatów, zapisaną w prawie wyborczym i konstytucyjne prawo do swobody wypowiedzi, ale również obowiązujące normy wynikające z prawa o radiofonii i telewizji oraz kodeksu etyki dziennikarskiej”

    – czytamy dalej w treści posta.

    Powołując się na swoje argumenty Konfederacja, domaga się, aby redakcja Radia Zet wyjaśniła zaistniałą sytuację oraz wyciągnęła konsekwencje wobec Andrzeja Stankiewicza. Jej zdaniem zachowanie dziennikarza podczas debaty było nieetyczne i nieuczciwe.

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    SERWIS POGODOWY 🌤

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -