17,1 C
Rzeszów
piątek, 25 czerwca, 2021
+

    Według wyników badań amantadyna hamuje koronawirusa in vitro

    Polecamy

    Kinga Skowron
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    Naukowcy z Instytutu Roberta Kocha w Berlinie we współpracy z profesorem Wojciechem Danyszem opublikowali raport pt. „Amantadine inhibits SARS-CoV-2 in vitro” („Amantadyna hamuje SARS-CoV-2 in vitro”) w czasopiśmie ,,Viruses”. Dotyczy badań nad skutecznością leczenia koronawirusa amantadyną.

    Naukowcy przeprowadzili dwa eksperymenty z zastosowaniem IC50, testując w warunkach in vitro antywirusową skuteczność amantadyny w komórkach Vero E6 zakażonych SARS-C0V-2. Według zamieszczonych badań skuteczność jest potwierdzona.

    Zdaniem autorów badania podanie amantadyny– poprzez wziewne podanie jej w postaci inhalacji lub zastosowanie kropli donosowych zawierających lek może skutkować osiągnięciem wystarczającego terapeutycznego stężenia. Dzięki temu możliwe będzie uniknięcie jej potencjalnej toksyczności, której przyczyną mogą być zbyt duże dawki leku podane doustnie lub dożylnie.

    W badaniu posłużono się jedną z linii komórkowych Vero, dzięki którym możliwa stała się m.in. produkcja szczepionek przeciwko chorobom wirusowym, a także wykorzystanie ich do celów badań naukowych w mikrobiologii oraz biologii komórkowej i molekularnej.

    Badacze wykazali, że amantadyna w odpowiednio wysokich stężeniach hamuje replikację koronawirusa SARS Co-V2. Co więcej, w opinii badaczy amantadyna jest lekiem, który może działać również na liczne mutacje SARS-CoV-2. Amantadyna jest inhibitorem wiroporyn – białka E wirusa SARS-CoV-2 oraz białka określanego, jako: Orf10, a na obecną chwilę zidentyfikowano w nich niewiele mutacji.

    W przypadku wariantu B.1.1.7 wirusa, określanego, jako wariant brytyjski, który obecnie dominuje w krajach Europy, w tym w Polsce, jak piszą autorzy dotychczas nie znaleziono mutacji ani w białku E, ani w Orf10.

    We wnioskach swojego raportu naukowcy jednak słusznie zauważyli, iż w innym, niedawno zakończonym badaniu prowadzonym z użyciem żabich oocytów zaobserwowano aż 77 % hamowanie kanału jonowego białka E wirusa SARS Co-V2 przy znanym nam terapeutycznym stężeniu 10 uM amantadyny, co wydaje się być nawet silniejszym mechanizmem działania leku na koronawirusa, w porównaniu do hamowania ogólnej replikacji wirusa, w bardziej złożonej hodowli komórek eukariotycznych. W opinii autorów powyższe przesłanki stanowią niepodważalny argument przemawiający za skutecznością inhibitorów wiroporyn, do których zaliczana jest m.in. amantadyna.

    W przeprowadzonych wcześniej badaniach, wykazano, iż u pacjentów otrzymujących regularnie doustnie dawkę 600 mg amantadyny/dobę stwierdzono jej stężenie w osoczu sięgające 14,6 µM. Jednak według aktualnej ulotki leku, dawka maksymalna z uwagi na jego potencjalną toksyczność nie powinna przekraczać 400 mg/dobę.

    Taką właśnie wstępną dawkę w leczeniu COVID-19 zaleca doktor Włodzimierz Bodnar z Przemyśla. Według niego dawka ta wydaje się być minimalną dawką, która skutecznie zapoczątkowuje proces powrotu do zdrowia osób z COVID-19.

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    SERWIS POGODOWY 🌤

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -