czwartek, 18 lipca, 2024
+

    Mniej znane polskie tradycje i potrawy wigilijne

    Polecamy

    Kinga Skowron
    Kinga Skowron
    Redaktor / Dziennikarz - Kurier Rzeszowski - portal, gazeta, TVi
    - Reklama -

    Zasiądziemy dzisiaj do wigilijnego stołu, spróbujemy dwunastu wigilijnych potraw, przełamiemy się opłatkiem składając sobie życzenia świąteczne życzenia. Wszyscy dobrze znamy te tradycje, ale czy zdajemy sobie sprawę z istnienia dawnych zwyczajów oraz potraw, o których już niewielu pamięta?

    Sianko, które tradycyjnie kładziemy pod obrusem w tradycji staropolskiej odgrywało duże znaczenie, ale dawniej dla Polaków bardzo ważna była również słoma. Po zakończeniu wieczerzy wydobywano ją ze snopków, skręcano powrósełka i związywano je wokół drzew owocowych w sadzie. Miało to sprawić, że obficie zaowocują. Kolejnym ciekawym zwyczajem było tzw. ,,ciskanie kop’, które polegało na podrzucaniu pasm słomy pod sufit. Miała być to dobra wróżba dla rolników, aby mogli w nadchodzącym roku zebrać kłośne zboże. Siano spod obrusu po wieczerzy Wigilijnej dodawano do paszy krowom i koniom, aby dobrze się hodowały. We wschodniej Polsce istniał zwyczaj, który miał przynieść urodzaj, polegający na podrzucaniu pod sufit gotowanego grochu, bądź kutii. Podczas spożywania wigilijnych potraw mówiono również: składaj się kapustko, wiąż się groszku, rodźcie się ziemniaki – gdy te były akurat jedzone. Przy spożywaniu potraw mącznych dopowiadano: mnóż się zboże.

    fot. Pixabay

    Wstawanie od stołu w czasie wieczerzy było złym zwiastunem dla domowników m.in. chorób, braku chleba i gubienia się kur. W dodatku po zakończonej kolacji nie sprzątano stołu, ponieważ według wierzeń resztkami miały posilić się dusze zmarłych.

    Obecnie gdzieniegdzie w Polsce jest kultywowany zwyczaj wkładania łuski lub kawałka ości karpia do portfela, co ma zapewnić posiadaczowi portfel pełen pieniędzy.

    Skąd wzięła się tradycja 12 potraw na stole? Jest to liczba miesięcy w roku oraz ilość apostołów Jezusa. Im więcej potraw, tym większy dostatek domowników. Dawniej na honorowym miejscu na stole kładziono również bochenek chleba. Łemkowie z Pogórza Rzeszowskiego kładli również czosnek, który działał jak antybiotyk – dawał odporność na choroby, a także pomagał mieć zdrowe zęby, chronił przed czarami, złymi duchami i wampirami.

    fot. Pixabay

    Kutia była potrawą znaną w polskiej tradycji najwcześniej. Ta potrawa robiona z maku, pszenicy i miodu jest symbolem dawnych obrzędów ku czci zmarłych (kutię jedzono podczas styp). Dawniej podczas wieczerzy jedzono również kisiel owsiany czy zupę z owsa oraz tzw. sieminiuch (zupa z siemienia lnianego. Utłoczone siemię lniane było rozgotowywane i lekko słodzone, zyskując konsystencję gęstego mleka, jadane z chlebem jak masło). Stół wigilijny powinien był zawierać też ziemniaki, potrawy z kapusty, rzepy, grochu, fasoli, maku, grzybów, kaszy, a także placki, pierogi, suszki (suszone owoce, bądź gotowany z nich kompot, albo zupa). Z kapusty robiono też, dzisiaj rzadko spotykane, knysze. Kwestia menu zależy od regionu Polski, a także każdego osobnego domu, gdyż każda rodzina ma swoje zwyczaje, tradycje i ulubione przepisy.

    Barszcz z uszkami i grzybowy, pierogi z kapustą, czy zupa rybna nadal są spożywane w różnych rejonach Polski. W wielu obszarach są również popularne kluski z makiem. Na Podlasiu robi się pierogi z nadzieniem z soczewicy, zaś w Małopolsce tzw. siekankę – prażoną kaszę mieszaną z suszonymi śliwkami. Na Sądecczyźnie suszone śliwki dorzucane są też do gotowanego grochu.

    Mimo że najbardziej znaną wigilijną rybą jest karp na Pomorzu pierwszym daniem wigilijnym był gotowany węgorz. Karpia spożywa się w galarecie, szarym sosie, smażonego lub faszerowanego. Je się również liny, szczupaki czy pstrągi.

    W XIX wieku Kolberg opisywał struclę makową jako słynnego kołacza pszennego, który był długi, palczasty na końcach i otoczony przez środek plecionką z ciasta, posypany czarnuszką. Tak samo popularny jest staropolski piernik miodowy. Wycinano również małe, lukrowane pierniczki, które piecze się również obecnie.

    fot. Pixabay

    Wśród deserów na uwagę zasługuje też deser z maku, który ucierany jest z miodem, żółtkami, dodatkiem bakalii i kroplami rumu. Podawany jest zwykle z kruchymi ciasteczkami, dawniej robionymi z mąki razowej i miodu tzw. kmchalcami, tłuczeńcami, bądź łamańcami. Nadal popularny jest również kompot owocowy z suszonych śliwek, jabłek i gruszek.

    Aby okazać szacunek dla płodów ziemi należy koniecznie spróbować każdej potrawy. Przestrzeganie tej tradycji miało zapewniać wypełnione zapasami spiżarnie i ustrzegać przed głodem. Osobie, która by się do tego nie zastosowała miało to przynieść pecha w nowym roku.

    Życzymy smacznej wigilijnej wieczerzy!

    - REKLAMA -
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - REKLAMA -

    Najnowsze artykuły

    - REKLAMA -
    WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com