Wczoraj protesty. Dziś ustawa weszła do porządku obrad, bo opozycja nie stawiła się na głosowaniu

Fot. Łukasz Kotulak
- REKLAMA -

Wczoraj w całym kraju odbyły się protesty przeciwko tzw. ustawie dyscyplinującej sędziów. Dziś rano w sejmie głosowano nad poszerzeniem porządku obrad 2. posiedzenia o prace nad tą ustawą.

Fot. Screenshot/ Sejm.gov.pl

Na głosowaniu nie stawiło się aż 34 posłów PiS. Większość sejmowa to 235.  Gdyby opozycja stawiła się w komplecie (213 osób), mogłaby wygrać. Ale do pracy nie przyszło 40 posłów: 11 z KO (8 proc. klubu), 12 z Lewicy (24 proc.) i 7 z PSL (23 proc.). Zabrakło m.in. Kluzik-Rostkowskiej, Gduli, Żukowskiej, Biejat, Nowickiej, Napieralskiego.  Spośród podkarpackich posłów opozycji, do pracy nie przyszła dziś poseł Joanna Frydrych oraz Paweł Poncyljusz.

Skontaktowaliśmy się z biurami obydwojga posłów. Dominik Łazarz, dyrektor biura posła Pawła Poncyliusza przekazał nam, że nieobecność posła wiąże się ze “zdarzeniem losowym”. Ubolewanie w tej sprawie wyraził też sam poseł na swoim profilu na fb.

Kontaktowaliśmy się także z biurem posłanki Joanny Frydrych. Asystentka stwierdziła, że “posłanka jest w Warszawie, ale telefon jej nie odpowiada, od rana nie możemy się z nią skontaktować.” Nasze próby kontaktu z panią poseł na facebooku, telefonicznie, jak i przez sms również nie przyniosły rezultatu. Ostatnie wpisy na profilu posłanki Frydrych są z wczorajszego wieczoru. Portal terazkrosno.pl podaje, że posłanka brała udział w pikiecie pod krośnieńskim sądem w ramach akcji “Dziś Sędziowie – jutro Ty! Jak tylko pojawi się oświadczenie posłanki Frydrych to niezwłocznie je opublikujemy.

 

Aktywista nie pochwala postawy posłów

Zapytaliśmy Dariusza Bobaka, aktywistę Obywateli RP i Rebeliantów Podkarpackich, który był jednym z mówców na wczorajszej pikiecie pod rzeszowskim sądem (nasza relacja live: https://www.facebook.com/KurierRzeszowskiGazeta/videos/1245694738965581/ ) o jego opinie na temat dzisiejszej postawy opozycji. Publikujemy jego oświadczenie:

W przypadku posła Poncyliusza “zdarzenie losowe”, choć nie znam jego charakteru, nie wydaje się dobrym usprawiedliwieniem. Jego obecność w Sejmie to są nie tylko obowiązki zawodowe, ale przede wszystkim obowiązki wobec państwa.
Podobnie z posłanką Frydrych. Bardzo miło, że chciała wesprzeć protestujących, to należy docenić. Ale przecież wiedziała, że następnego dnia będą bardzo ważne głosowania. Protestujących równie dobrze mogła wesprzeć w Warszawie, pod Sejmem. Tutaj należało rozważyć, co jest ważniejsze – obecność wśród własnych wyborców czy wypełnianie obowiązków do pełnienia, których została wybrana.
Ja, jako jedna z setek tysięcy protestujących wczoraj osób, jestem bardzo rozczarowany ich postawą. Nie tego oczekiwałbym od opozycji, która chce być skuteczna – podsumowuje Dariusz Bobak.
O co chodzi w oprotestowanym projekcie ustawy?

Kluczowa jest krytyczna opinia Biura Analiz Sejmowych, które podało, że ustawa dyscyplinująca sędziów “narusza zasadę pierwszeństwa prawa Unii Europejskiej przed prawem polskim“.

Fot. Screenshot/Biuro Analiz Sejmowych

Sejmowi legislatorzy powołując się na wyroki wydawane od początku istnienia Wspólnot Europejskich udowadniają, że zdecydowana większość pomysłów partii rządzącej rodzi poważne ryzyko stwierdzenia naruszenia zasady niezależności, bezstronności sądów, niezawisłości sędziów. Polska, wstępując do Unii Europejskiej podpisała szereg traktatów, które zobowiązały nas do bezwzględnego przestrzegania wypracowanych przez dziesięciolecia zasad.

Legislatorzy przywołują orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), według, którego sądy mają prawo odstąpić od stosowania prawa krajowego, jeśli uznają je za sprzeczne z prawem unijnym. Takie postawy zapowiedzieli już sędziowie w całym kraju. 

Za kwestionowanie statusu innych sędziów będzie groziła najsurowsza kara traktowana jako wykroczenie przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Sędziom sądów powszechnych będzie groziło przeniesienie do innego miejsca pracy albo usunięcie z zawodu.

W przypadku sędziów Sądu Najwyższego w grę wchodzi wyłącznie usunięcie z zawodu. Do katalogu kar wprowadzona zostanie również kara pieniężna w wysokości miesięcznego wynagrodzenia z dodatkami.

Ponadto pod groźbą sankcji, sędziowie musieliby też składać pisemne oświadczenia o członkostwie w stowarzyszeniach i fundacjach nieprowadzących działalności gospodarczej oraz oświadczenia o aktywności w mediach społecznościowych. Szerzej czytamy o tym w artykule prawo.pl. Według wypowiadających się przedstawicieli Związku Zawodowego Prokuratorów – To jest naruszenie Konstytucji, ale nie tylko. Naruszane są też przepisy unijne, choćby RODO. To próba ograniczenia naszego prawa do swobodnej wypowiedzi.

- REKLAMA -