PlusLiga: Resovia przegrywa po pięciosetowym boju

fot. Krzysztof Mosiężny
- REKLAMA -

W dniu dzisiejszym Asseco Resovia Rzeszów w ramach 7 kolejki PlusLigi zagrała z Grupa Azoty Zaksa Kędzirzyn Koźle. Mecz zakończył się ostatecznie 2:3 dla gości (26-28, 23-25, 25-23, 25-23, 11-15). MVP spotkania został wybrany Łukasz Wiśniewski.

Składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów: Krulicki, Kosok, Komenda, Hoag, Marechal, Shulz i Peryy, oraz Lemański, Rousseax, Shoji, Buszek i Mariański

Grupa Azoty Zaksa Kędzierzyn Koźle: Kaczmarek, Parodi, Toniutti, Wiśniewski, Śliwka, Smith i Zatorski, oraz Stępień, Semeniuk, Baróti i Rejno

Początek pierwszego seta zaczął się w sposób niezwykle wyrównany. Rzeszowianie zaczęli z animuszem, a mistrzowie Polski wyglądali na lekko ospałych. Przy słabszej dyspozycji Śliwki trener Grbić wpuścił za niego Semeniuka. Okazało się skutecznym ruchem. Gospodarze mieli szansę na zwycięstwo, lecz nie pomógł im z pewnością min. błąd w ataku Shulza i przejście linii trzeciego metra. Ostatecznie goście zwyciężyli 28:26, a gospodarze mieli czego żałować.

Drugiego seta zdecydowanie lepiej zaczęli goście. W trakcie seta wypracowała sobie kilka punktów przewagi, którą utrzymywała do końcówki. W końcówce jednak zawodnicy Resovii poderwali się do walki za sprawą min. ataków Hoag’a. W końcu jednak nie pomylił się Łukasz Kaczmarek, który zakończył partię 25:23.

Trzecia partia znowu zaczęła się w bardzo wyrównany sposób. Goście popełniali fatalne błędy. Trener Grbić dokonał kolejnych zmian. Na boisku pojawili się Rejno, Baróti i Parodi. Przy stanie 15:19 na zagrywkę poszedł Rejno. Jego zagrywki okazały się na tyle dobre, że goście wyrównali do 19. Trwała walka punkt za punkt i kibiców w hali czekała kolejna zacięta końcówka. Tym razem w niej pomylili się dwukrotnie goście i Asseco Resovia wygrała 25:23.

W bardzo podobny sposób toczył się czwarta partia. Trener gości próbował różnych zmian, ale nie przynosiły one oczekiwanego efektu. Reovia utrzymywała cały czas 2,3 – punktowe prowadzenie.

Tie-breaka od początku zdecydowanie lepiej zaczęli zawodnicy z Kędzierzyna-Koźle. Popełnili w nim sporo prostych błędów. Wygrali go w zdecydowany sposób do 11.

- REKLAMA -