Co dalej z Resovią ?

fot. Asseco Resovia Rzeszów/Facebook
- REKLAMA -

Po rozegraniu 7 spotkań w ramach PlusLigi Asseco Resovia Rzeszów zajmuje 9 miejsce w tabeli z dorobkiem 7 punktów. To niezbyt dużo jeżeli popatrzymy na skład oraz zapowiedzi jakie były prezentowane przed rozpoczęciem sezonu. Nie da się bowiem zauważyć, że drużynę po raz kolejny na początku sezonu trapi poważny kryzys. Pytanie tylko: dlaczego ?

Prezes Krzysztof Ignaczak w jednym z ostatnich wywiadów powiedział, że słabe wyniki swojego klubu widzi w małej ilości czasu wspólnego trenowania drużyny przed rozpoczęciem sezonu (bo część graczy była niedawno na kadrze). Byłoby to może pewne usprawiedliwienie jeżeli jedynie klub z Rzeszowa był w takiej sytuacji. Bo na większości z meczy gra zawodników wyglądała tak jakby dopiero pierwszy czy drugi czas spotkali się ze sobą na boisku. Tymczasem jeżeli popatrzymy na składy innych drużyn i przeanalizujemy inne reprezentacje to zobaczymy, że byli w takiej samej sytuacji (Zaksa Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Śliwka, Kaczmarek; PGE Skra Bełchatów: Szalpuk, Kochanowski czy Ebedipour). Można by tu wymienić jeszcze parę innych przykładów.

Jak zwykle za złe wyniki kibice najczęściej winią trenera. Z trenerem Gruszką przed początkiem sezonu były wiązane spore nadzieje. Był on bowiem przez dwa czy trzy sezony szkoleniowcem drużyny z Katowic z która osiągał całkiem dobre wyniki (patrząc oczywiście na skład jaki miał do dyspozycji). Był on także przez kilka miesięcy drugim trenerem kadry Polski u boku trenera de Giorgiego. Wydawać się więc być mogło, że ma odpowiednie doświadczenie aby trenować taką drużynę jak Asseco Resovia Rzeszów. Tymczasem widać, że chyba nie radzi sobie na tym stanowisku. Mimo tego, że to on od początku dobierał sobie zawodników. Po porażce z Olsztynem mówiło się w kuluarach, że jeszcze jedna porażka i nastąpi zmiana trenera. Resovia potem co prawda wygrała dwa mecze, lecz jak się chyba okazało był to jedynie przebłysk. Coraz głośniej się mówi, że Pan prezes Krzysztof Ignaczak zatrudnił trenera Gruszkę, bo to są dawni koledzy z reprezentacji i klubów. Dwa dni temu z drużyny Jastrzębskiego Węgla został zwolniony Roberto Santilli. Więc tutaj może jest jakaś opcja ?

Inną sprawą są z kolei zawodnicy. Chyba za chwilę tradycją będzie w tym klubie, że część graczy na początku sezonu jest niedysponowanych z powodu kontuzji. Mówi się także o tym, że paru jeszcze nie wypoczęło po dość ciężkim sezonie reprezentacyjnym. Tymczasem jeżeli popatrzymy właśnie na Nicolasa Hoag’a to zobaczymy że jest on jednym z najlepiej prezentujących się graczy. Ale również inni gracze wyglądają dość miernie. Przykładem może być chociażby Bartosz Mariański. Został on sprowadzony na miejsce wypożyczonego do klubu z Radomia Mateusza Masłowskiego. I znowu pojawiają się głosy, że to był błąd, że dlaczego oddano wychowanka, który miał zawsze sobie niezwykłą energię do walki na boisku i prezentował się bardzo dobrze. Także inni gracze dość przeciętnie grają np. Bartman czy Marechall. A przecież mieli oni być jednymi z tych graczy, którzy mieli pociągnąć ten zespół.

Widać zatem, że zespół z Rzeszowa prezentuj się dość przeciętnie i jeżeli się coś nie zmieni, to klub może być dalej w ciężkiej sytuacji. A w niedalekiej przyszłości przed klubem są dwa bardzo trudne spotkania z drużyną z Kędzierzyna-Koźla i Warszawy. Niektórzy już zaczynają żartować, że może lepiej wogóle nie wychodzić na boisko przed obawą na bolesną kompromitację.

- REKLAMA -