PlusLiga: Resovia znowu przegrywa

fot. Asseco Resovia Rzeszów/Facebook
- REKLAMA -

Dzisiejszego dnia (20.11.2019) Asseco Resovia Rzeszów zagrała na wyjeździe z PGE Skrą Bełchatów. Mecze te od wielu lat uchodziły za jedne z najciekawszych i najbardziej zaciętych meczów w PlusLidze. Niestety tym razem było inaczej. Gospodarze ograli siatkarzy z Rzeszowa 3:0 (25:19; 25:23; 25:21). MVP meczu został wybrany serbski przyjmujący Milan Katić.

Składy drużyn:
PGE Skra Bełchatów: Wlały, Kłos, Kochanowski, Katić, Ebadipour, Łomacz i Piechocki

Asseco Resovia Rzeszów: Krulicki, Kosok, Komenda, Hoag, Marechal, Shulz i Perry

Na początku spotkania kibice mogli oglądać wyrównaną walkę obu drużyn. Jednak w miarę upływu czasu Bełchatowianie wypracowali przewagę. Było to spowodowane świetną obroną ataków, i tym samym skutecznym wyprowadzaniem kontr. Bardzo skuteczny był Wlazły, który skończył 6 na 8 ataków. Dobrze także spisywał się w tym elemencie Ebadipour, który zdobył 5 punktów. W ekipie z Rzeszowa zabrakło kilku prostych piłek, które były możliwe do podbicia a także pewności w grze w ważnych momentach.

Drugi set toczył się w podobny sposób, Gospodarze lepiej bronili, Resoviacy natomiast wyglądali na przygaszonych z powodu przegranej w pierwszej partii. Trener Piotr Gruszka szukał jakichś zmian. Wpuścił do gry na boisko drugiego libero Bartosza Mariańskiego czy środkowego Bartłomiej Lemańskiego. Gdy wszystkim się wydawało, że ten set także zakończy się bez większych historii,ekipa z Rzeszowa w samej końcówce podgoniła i doprowadzili do wyniku 24:23. Jednak ostatnia akcja należała do Ebadipoura i PGE Skra objęła prowadzenie 2:0.

Z kolei trzeci set o wiele pewniej zaczęli goście, bo prowadzili 10:12. Jednak w tym momencie na zagrywkę udał się Milad Ebadipour i nie tylko gospodarze szybko doprowadził do remisu, lecz także uzyskali kilkupunktową przewagę. I tak jak w poprzednich setach, rzeszowianie na końcu nie mieli żadnych argumentów, dzięki którym mogliby wygrać chociażby seta.

- REKLAMA -