LSK: KS Developres Rzeszów – Grot Budowlani Łódź relacja live

fot. KS Developres Rzeszów/Facebook
- REKLAMA -

Zapraszamy państwa do śledzenia naszej relacji meczowej w ramach 5 kolejki LSK pomiędzy KS Developres Rzeszów a Grot Budowlani Łódź

Składy drużyn:
KS Developres Rzeszów: Witkowska, Blagojević, Efimienko-Młotkowska, Mlejnkova, Valentin-Anderson, Zaroślińska-Król oraz Krzos

Grot Budowlani Łódź: Nowicka, Śmieszek, Leys, Kraiduba, Pencova, Bączyńska oraz Stenzel

Pierwszy set rozpoczął się z przewagą dla drużyny z Łodzi (6:8). Dzięki dobrym zagrywkom Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej udało się wyjść na lekkie prowadzenie (9:8). Widać było, że nie będzie to łatwy mecz dla obydwu drużyn, bo obydwie drużyny grały praktycznie równo w każdym elemencie (14:13). Przy tym wyniku o pierwszy czas poprosił trener gości. Po tym czasie na zagrywkę weszła Kamila Witkowska i Rysice osiągnęły 3-punktową przewagę (16:13). Rzeszowianki utrzymywały swoją przewagę, i to trener Antiga poprosił o pierwszy czas dla uspokojenia (18:16). Chwilę później to trener gości był zmuszony poprosić o drugi czas, bo łodzianki miały problemy z przyjęciem zagrywek (20:17). Rzeszowianki nie straciły już prowadzenia do końca seta dzięki min. dwóm dobrym zagrywkom w końcówce Mlejnkovy i ostatniemu atakowi Frantti (25:20).

Drugiego seta rzeszowianki rozpoczęły od autowego ataku i dwóch bloków (0:4). O pierwszy czas musiał szybko prosić trener Antiga. Na zagrywce pojawiła się Katarzyna Zaroślińksa-Król i Rzeszowiankom udało się częściowo odrobić straty (6:8). Rzeszowiankom udało się doprowadzić do remisu. W obronie dobrze grała mi. rozgrywająca Valentin-Anderson (13:12). Gra w dalszym ciągu toczyła się w wyrównany sposób, a na ataku dobrze zameldowała się Alexandra Frantti (20:19). W końcówce seta na bloku lepiej zagrały Rzeszowianki i druga partia zakończyła się wynikiem 25:22.

Na początku trzeciego seta to Łodzianki znów prowadziły 2-punktową przewagą (5:7). Po chwili Rzeszowiankom udało się doprowadzić do remisu (8:8). W ataku dobrze grała Katarzyna Zaroślińska-Król i Rzeszowianki były na 2-punktowym prowadzeniu (14:12). Po chwili jednak Łodziankom udało się wyrównać i trener Antiga poprosił o pierwszy czas (16:16). Na skutek błędów na siatce Łodzianki wyszły na 2-punktowe prowadzenie i trener gospodyń poprosił szybko o drugi czas (17:19). Gra w końcówce seta była bardzo wyrównana. Na kontrze zagrały dobrze Valentin-Anderson i Zaroślinksa-Król. Set zakończył się kończącym atakiem w wykonaniu Axendry Frantti (25:23).

- REKLAMA -