PlusLiga: Drugie zwycięstwo Resovii w sezonie

fot. Asseco Resovia Rzeszów/Facebook
- REKLAMA -

Wczoraj Asseco Resovia Rzeszów w ramach 4 kolejki PlusLigi zagrała z Cuprum Lubin. Mecz ten zakończył się zwycięstwem 1:3 dla gości. MVP meczu został wybrany Zbigniew Bartman.

Składy drużyn:
Cuprum Lubin: Tavares, Ziobrowski, Lipiński, Maruszczyk, Smoliński, Marozau, Gruszczyński (L) oraz Zawalski, Biegun, Gorzkiewicz

Asseco Resovia Rzeszów: Komenda, Bartman, Hoag, Marechal, Krulicki, Kosok, Perry (L) oraz Shoji, Rousseaux, Schulz

Pierwszą partię w zdecydowanie lepszy sposób zaczęli gracze gospodarzy. Wysoka skuteczność lubińskich skrzydłowych sprawiła, że przy stanie 8:3, o czas poprosił trener przyjezdnych. Świetne zagrywki zawodników z Lubina utrudniały rywalom wyprowadzanie skutecznych akcji. Po serii ataków na lewym skrzydle Bartłomieja Lipińskiego lubinianie prowadzili 13:7. Dobra gra po stronie gospodarzy pozwalała im utrzymywać wypracowaną wcześniej przewagę (18:12). Później na zagrywce pojawił się Kawika Shoji, co pozwoliło gościom na minimalne zniwelowanie strat (21:16), ale szybko do swojego rytmu powrócili lubinianie, którzy pewnie kroczyli po zwycięstwo w tej partii. Końcowe ataki należały do Jakuba Ziobrowskiego, który doprowadził do piłki setowej. Decydującą akcję zakończył Bartek Lipiński kończąc atak na lewym skrzydle (25:19).

Druga partia rozpoczęła się w kompletnie odwrotny sposób. Już na jej początku goście zapewnili sobie 4-punktową przewagę (3:7). Niekorzystną serię przerwał Jakub Ziobrowski. W kolejnych minutach coraz więcej prostych błędów popełniali lubinianie, co spowodowało że do rywali tracili już sześć punktów. Przy stanie 12:6 o czas poprosił trener Marcelo Fronckowiak. Nie do zatrzymania byli zawodnicy Asseco Resovii, którzy pewnie punktowali w ataku i kroczyli po zwycięstwo w drugiej partii (11:19). Potem w polu zagrywki gospodarzy pojawił się Maksim Morozau, którego dość trudne zagrywki pozwoliły na częściowe odrobienie strat (16:20). Mimo walki gospodazrzy w końcówce, szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili rzeszowianie (18:25).

Trzeci set zaczął w bardzo podobny sposób do poprzedniego (2:6). Następnie seria skutecznych akcji gospodarzy zmniejszyła straty do dwóch oczek (7:9). Jednak chwila nieuwagi po stronie podopiecznych Marcelo Fronckowiaka, sprawiła że przy stanie 9:12 poprosił o czas dla swojej drużyny. Niezwykle skutecznymi zagrywkami popisywał się Nicolas Hoag. Po chwili w polu serwisowym zameldował się Grzegorz Kosok i na tablicy widniał wynik 11:21. Proste błędy miedziowych skrzętnie wykorzystywali rywale, którzy po ataku Bartłomieja Krulickiego wyszli na prowadzenie w setach 2:1.

Czwarta partia zaczęła się od wyrównanej walki obydwu drużyn (2:2). Taktyczne zagrywki Maksima Marozau dały gospodarzom prowadzenie 5:3. Jednak do remisu szybko doprowadzili goście (7:7). Od tego momentu na parkiecie trwala wyrównana walka. Sporo problemów swoimi serwisami przysporzył lubinianom Marcin Komenda (9:13). Niekorzystną serię przerwał Kamil Maruszczyk, który punktował na lewym ataku. W następnych minutach skutecznymi akcjami odpowiadały sobie obydwa zespoły, jednak wypracowana przewaga pozwała rywalom kroczyć po zwycięstwo. Mimo walki i odrobionej straty zawodnicy z Lubina musieli uznać wyższość rywali w sobotnim meczu. Spotkanie zakończyła nieudana akcja Cuprum Lubin (21:25).

- REKLAMA -