KS Developres Rzeszów – Wisła Warszawa relacja live

fot. Kuba Kluz
- REKLAMA -

Zapraszamy państwa do śledzenia naszej relacji meczowej pomiędzy KS Developres Rzeszów a Wisła Warszawa w ramach 4 kolejki LSK

Składy drużyn:
Ks Developres Rzeszów: Frantti, Polańska, Witkowska, Mlejnkova, Valentin-Anderson, Zaroślińska-Król i Krzos, oraz Hawryła, Gałucha, Kaczmar, Grabka,

Wisła Warszawa: Marcyniuk, Mikołajewska, Szymańska, Połeć, Olczyk, Lipska i Adamek, oraz Banasiak

Mecz z początku był bardzo wyrównany (4:4). Po kilku jednak piłkach, dzięki dobrym zagrywkom, rzeszowianki wyszły na prowadzenie (10:5). Trener zawodniczek z Warszawy poprosił o pierwszy czas. Po tym czasie Warszawiankom udało się minimalnie zniwelować swoją stratę do 3 punktów (16:13). Zaczęły one lepiej przyjmować. Mikołajewska także popełniła jeden błąd w ataku. Trener Antiga poprosił o pierwszy czas (16:15). Rzeszowianki znów zaczęły grać lepiej, min. na kontrze. Znów udało im doprowadzić do 4-punktowej przewagi. Pani trener z Warszawy musiał poprosić o drugi czas (21:17). Do końca pierwszej partii w grze obu ekip nic się nie zmieniło. Drużyna z Rzeszowa wygrała pierwszego seta 25:20.

Na drugiego seta obie ekipy wyszły w niezmienionym składzie. I także ta partia zaczęła się w wyrównany sposób (3:3). Już na początku kibice mogli oglądać długą wymianę piłek w jednej z akcji. Katarzyna Zaroślińksa-Król popisała się pierwszym asem serwisowym (5:3). Z czasem jednak Rzeszowianki osiągnęły 4-punktową przewagę (10:6), dzięki zepsutym atakom zawodniczek z Warszawy i dobrym zagrywkom Valentin-Anderson. I znów pani trener z Warszawy musiała szybko interweniować przez wzięcie pierwszego czasu (11:6). W dalszej części seta Rzeszowianki tylko powiększyły swoją przewagę (17:10). Były także zdecydowanie lepsze w bloku. Trener Antiga mógł sobie pozwolić na wprowadzenie kilku rezerwowych zawodniczek. Także potem w grze obu ekip nic się nie zmieniło (21:13). Dobrymi zagrywkami tym razem popisała się Anna Kaczmar. Pani trener z Warszawy musiała po raz drugi poprosić o czas. Druga partia zakończyła się wysoką wygraną Rzeszowianek (25:15).

Na trzecią partię oba zespoły w niezmienionych składach w stosunku do końcówki w poprzedniej. Tym razem to jednak ekipa z Rzeszowa zaczęła lepiej tego seta, dzięki min. dobrym zagrywkom i atakom Frantii (8:4). W dalszej części partii w grze obu ekip nic się nie zmieniło. Rzeszowianki były zdecydowanie lepsze w bloku, a zawodniczki z Warszawy popełniały wyraźne błędy w ataku. Pani trener z Warszawy musiała poprosić o drugi czas (15:8). I także ta przerwa niczego nie wniosła. Rzeszowianki dzięki dobrym zagrywkom były także lepsze w bloku, co pozwalało na wyprowadzanie skutecznych kontrataków. Asem serwisowym także popisała się Tamara Gałucha (22:12). Trzecia partia zakończyła się wysoką wygraną ekipy z Rzeszowa (25:14).

MVP została wybrana Alexandra Frantti

- REKLAMA -