[Wybory 2019] Prognoza poparcia dla partii w podkarpackich okręgach wyborczych

- REKLAMA -
Zajmujący się zawodowo psefologią, czyli geografią wyborczą, Marcin Palade, przedstawił na swoim koncie na twitter.com kolejne autorskie prognozy poparcia dla komitetów wyborczych w poszczególnych okręgach wyborczych oraz podział mandatów w Sejmie RP. 

Zdaniem Marcina Palade, im bliżej wyborów kolejne prognozy dowodzą, iż spada deklarowana frekwencja. Im niższa, tym zwycięstwo PiS będzie bardziej widoczne: – Spada deklarowany udział w październikowych wyborach, co rodzi określone konsekwencje w słupkach. Dezercja dotyka przede wszystkim elektorat liberalnego centrum i oznacza, że bez nowych wyborców (w liczbach) liderowi i tak rośnie.

W prognozie Marcina Palade nie ma ujętej Konfederacji.

Na trzy tygodnie przed wyborami do sejmu RP, w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim, prognozy dają Prawu i Sprawiedliwości co najmniej 12 mandatów. PiS po cichu liczy na więcej. Na ulicach Rzeszowa widać aktywną kampanię przysłanych z Warszawy Krzysztofa Sobolewskiego i Wiceministra Sprawiedliwości dr hab. Marcina Warchoła. Może będzie 13 mandat?  W takiej sytuacji Koalicja Obywatelska może liczyć na maksymalnie 2 mandaty, o które powalczą przysłany z Warszawy Paweł Poncyljusz, obecna posłanka PO z Mielca – Krystyna Skowrońska i pochodzący z Dębicy obecny poseł PO – Zdzisław Gawlik. PSL i Lewica mogą zostać z niczym. Przy niskiej frekwencji żadna z tych partii nie uzyskałaby mandatu.

Podobnie sytuacja wygląda w kręgu krośnieńsko-przemyskim. Przy niskiej frekwencji nie tylko PSL i Lewica mogą nie zdobyć żadnego mandatu, zdaniem Palade również Koalicja Obywatelska może stracić jeden z posiadanych do tej pory mandatów.

 

Poparcie dla PiS bije rekordy. Partia Jarosława Kaczyńskiego “nie ma z kim przegrać” – jak mawiał klasyk.

- REKLAMA -