Przegrana Polski w drugim dniu imprezy

- REKLAMA -

W dniu 2.08.2019 roku Polacy przegrali pierwszy mecz w drugim dniu turnieju XVII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera

Polska: Muzaj, Leon, Drzyzga, Kubiak (c), Bieniek, Kłos, Zatorski i Wojtaszek, oraz Śliwka, Łomacz, Konarski

Brazylia: Bruno, Issak, Mauricio, Wallace, Lucarelli, Flavio i Thales, oraz Fernando, Alan, Leal,

Pierwszego seta obie reprezentacje zaczęły w bardzo wyrównany sposób. Na drugą przerwę techniczną to jednak Brazylijczycy schodzili z minimalną przewagą 16:14. Do tego czasu to goście popisali się jednym asem z wykonaniu Lucarelliego. Po tej przerwie Brazylijczycy zaczęli stopniowo lepiej serwować, co pozwoliło im osiągnąć już czteropunktową przewagę 19:15. Wobec takiego wyniku trener Heynen zdecydował się na pierwszą zmianę. Za naszego kapitana wszedł Aleksander Śliwka. Przy stanie 21:19 na boisko weszli także zawodnicy na podwójną w wykonaniu Łomacza i Konarskiego. Czteropunktowa przewaga utrzymywała się do końca seta. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 25:20. W pierwszym secie Canarinios zagrali zdecydowanie lepiej w bloku (2) i na kontratakach.

Na drugiego seta obie drużyny wyszły w niezmienionych składach w stosunku do poprzedniego. Jednakże już od początku seta to Polacy prezentowali lepszą grę. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili z przewagą 8:5. Po tej przerwie Polacy w dalszym ciągu utrzymywali swoją przewagę, a także ją powiększyli , ponieważ na drugą przerwę techniczną schodzili z wynikiem 16:11. W takim momencie wydawało się, że Polacy sobie zapewnili przewagę do końca seta. Nic bardziej mylnego. Brazylijczycy szybko zaczęli odrabiać straty i była już tylko 2-punktowa przewaga dla Polski 18:16. Jednak po chwili szybko się otrząsneli i znów szybko osiągnęli 4-punktową przewagę 20:16. Przy takim wyniku trener gości, Renan Dal Zotto poprosił o czas. Taki wynik udało się utrzymać Polakom do końca seta. Druga partia zakończyła się wynikiem 25:21. W drugiej partii zanotowali na swoim koncie 2 asy serwisowe i mieli 58% skuteczności w ataku. Popełnili z kolei jeden błąd. Brazylijczycy z kolei mieli 30% skuteczności w ataku oraz 2 błędy.

Na trzecią partię Polacy wyszli w niezmienionym składzie. Brazylijczycy z kolei dokonali jedną zmianę, bo na boisku pojawił się Flavio.
Już na początku seta Brazylijczycy osiągnęli 3-punktową przewagę. Na szczęście tą przewagę szybko udało się zniwelować. Prz wyniku 7:5 dla gości Kubiak popisał się najpierw skutecznym blokiem, a następnie popisowym zagraniem. Na pierwszej przerwie technicznej Canarinios prowadzili wynikiem 8:6. Po tej przerwie obie drużyny prowadziły grę punkt za punkt. Przy wyniku 14:12 dla Brazylii na zagrywkę wszedł rozgrywający Fabian Drzyzga, który dzięki swoim trudnym zagrywkom doprowadził do minimalnej przewagi dla Polaków 15:14. Na drugiej przerwie technicznej reprezentanci znad Wisły prowadzili 16:15. Wobec takiej gry trener gości zdecydował się na zmianę. Na przyjęciu pojawił się Leal. Widać było, że ta zmiana przyniosła pożądany efekt, bo po przerwie to gości osiągnęli minimalną przewagę. Wobec takiej gry trener gospodarzy znów zdecydował się na podwójną przewagę. Przy stanie 21:20 pojawiła się kontrowersyjna sytuacja z challangem. Trener Heynen nie chcąc pogodzić się z werdyktem zaczął dyskutować z drugim sędzią, za co został ukarany żółtą kartką. Obie drużyny prowadziły wyrównaną grę do końca seta. Trzecia partia zakończyła się grą na przewagi wynikiem 29:27 dla Brazylii.

Czwartą partię oba zespoły zaczęły w takich samych składach, jak kończyli poprzedniego seta. Od początku to Polacy prowadzili z przewagą 2-punktową. Przy stanie po 10 Brazylijczycy doprowadzili do remisu skutecznie blokując Leona. Następnie w wyniku coraz lepszej gry Brazylijczycy zaczęli coraz lepiej grać, co poskutkowało prowadzeniem na drugiej przerwie technicznej wynikiem 16:13. W pierwszej akcji po przerwie Vital Heynen zdecydował się na wzięcie challengu. Miał on rostrzygnąć czy piłka wylądowała w boisku. Niestety okazał się on niekorzystny i Canarinios prowadzili już 4-punktową przewagą. Potem jednak Karol Kłos popisał się dwoma dobrymi zagrywkami i goście prowadzili już tylko 18:16. W takim wypadku ich trener zdecydował się na wzięcie czasu. Potem jednak znowu Brazylijczycy odrobili 4-punktową przewagę. Przy stanie 21:17 trener Heynen poprosił o czas. Po tym Polacy zaczęli popełniać coraz więcej błędów w ataku i obronie. Przy wyniku 23:18 trener Heynen znów poprosił o challange. Niestety i tym razem nie był on trafiony. Goście prezentowali dobrą grę do końca seta. Czwarta partia zakończyła się wynikiem 25:22, a cały mecz 3:1.

Na meczu panowała znakomita atmosfera, którą wytwarzali kibice na hali

Po meczu wypowiedzi udzieliło wypowiedzi mediom dwóch zawodników. Pierwszy był Mateusz Bieniek:
– Jak zawsze mecze z Brazylijczykami są ciężkie, tak samo było i dzisiaj. Dzisiaj się niestety nie udało, ale w przyszłości się na pewno uda. Może troszeczkę szczęścia, może nie jesteśmy jeszcze na tym najwyższym pułapie i za tydzień mamy wygrywać i to jest najważniejsze (…) – odpowiedziała zawodnik na pytanie o przyczynę porażki w dzisiejszym meczu.

Drugiej wypowiedzi udzielił Artur Szalpuk:
– (…) Znaczy popełniliśmy bardzo dużo błędów, szczególnie w elemencie zagrywki, ale też nie do końca chyba potrafiliśmy realizować założenia taktyczne (…)– zapytany o przebieg dzisiejszego meczu.

- REKLAMA -