“Stowarzyszenie Magicznych Jednorożców. Oficjalny poradnik” Selvyn W. Phipps (RECENZJA)

- REKLAMA -

“Stowarzyszenie Magicznych Jednorożców” to świetnie spreparowana encyklopedia jednorożców, w której prawdziwość można by uwierzyć nie wiedząc, że te stworzenia nie istnieją. Zaczyna się od opisu, czym właściwie jest Stowarzyszenie Magicznych Jednorożców i mapy z oznaczeniem, gdzie występują kolejne z jednorożcowych rodzin. Znanych rodzin, a inaczej mówiąc, gatunków jednorożców jest 7, są to: Górskie Klejnoty, Leśne Kwiaty, Płomienie Pustyni, Łowcy Burz, Wodne Księżyce, Lodowi Wędrowcy i Cienie Nocy, choć prawdopodobnie istnieje ósmy gatunek, który wciąż poszukiwany jest przez Stowarzyszenie. Poza nimi istnieją dwa jednorożce, praprzodkowie gatunku, które stworzyły każdą z rodzin: Złoty Jednorożec i Srebrny Jednorożec. Książka zawiera w sobie legendę powstania prarodziców, jak też historie związane z każdym z gatunków. Historie te pochodzą z czasów współczesnych, jak i sprzed wielu wieków, z praktycznie całego świata, mówią o cechach charakterystycznych wyglądu jednorożców, jak i o spotkaniach z nimi, a kończą się podsumowaniem zawierającym kilka faktów takich jak: wyjątkowa cecha, rogi, wygląd, środowisko występowania, supermoce i symbolika. Pomiędzy legendami znajdują się strony z informacjami dotyczącymi tych niezwykłych stworzeń: pożywienie jednorożców, jednorożce w symbolice, jednorożce od A do Z, krótka historia jednorożców, jak porozumiewać się z jednorożcami, jak tropić jednorożce (kiedy można je spotkać, rozpoznawanie śladów każdego z gatunków), charakterystyka jednorożców, astronomia, wierzenia i przesądy o jednorożcach, psychotest: Twój jednorogi patron. Książka kończy się instrukcją, jak dołączyć do Stowarzyszenia. Jest to bardzo proste, wystarczy znać język angielski i mieć dostęp do internetu.

Moim zdaniem książka jest cudowna, i przygotowana bezbłędnie. Wszystkie fakty, pomimo, że są oczywiście spreparowane i zmyślone, układają się w jedną, całościową opowieść. Tym, co ogromnie zachwyciło mnie w tej lekturze, są feminatywy (żeńskie formy profesji i zawodów). Cudownie jest móc czytać na głos i nie musieć zwracać uwagi na zmianę form! Gender i fantasy to idealne połączenie!:) Ilustracje stworzone zostały przez Harrego i Zannę Goldhawków i Helen Dardik. Są zupełnie od siebie różne, a jednak oba typy mają przepiękny urok. Pierwsze sprawiają wrażenie portretów, drugie – ilustracji baśniowych, co świetnie wpisuje się w postać i treść książki. Nadzia jest książką zauroczona, ja zresztą też:)

Czy polecam? Oczywiście! Jako, że książka przeznaczona jest głównie dla dzieci, to właśnie im, i ich rodzicom, lecz nie tylko:) Każda osoba kochająca postaci fantastyczne i mityczne znajdzie tu coś dla siebie, a miłośniczki i miłośnicy jednorożców obowiązkowo powinni i powinny mieć tą lekturę na swojej półce.

- REKLAMA -