Wezbrany Wisłok “sprząta” nasze śmieci!

Fot. Krzysztof Mosięzny
- REKLAMA -

Gdy poziom rzek się podnosi wody zabierają ze sobą wszystkie śmieci. Gdy rzeki opadną mamy drzewa jak choinki – nie mają bombek – tylko nasze śmieci.

Wielu mieszkańców Rzeszowa i okolic od kilku dni z niepokojem sprawdza poziom rzek. Obserwujemy wały i zbiorniki retencyjne. Boimy się, że wezbrana woda uszkodzi, bądź zniszczy nasz dobytek. Służby samorządowe, OSP i rząd reagując sprawnie i szybko. Zapomogi są wypłacane, ludzie nie zostają bez potrzeby. Zdajemy się jednak nie zauważać, że podczas każdego wezbrania rzeki niosą ze sobą różnego rodzaju śmieci. Jest to materia organiczna typu trawa, patyki, gałęzie, korzenie oraz niestety wszelkiego rodzaju materiały nieorganiczne – wytworzone przez człowieka i porzucone – śmieci.

Wisłok “sprząta” nasze śmieci

Materiał organiczny po jakimś czasie zmineralizuje się i osiądzie na dnie i na brzegach. Te ze śmieci wytworzonych przez człowieka, które widać, czyli np. szklane i plastikowe butelki, folie, styropiany itp. osiądą na brzegach i staną się zagrożeniem dla zwierząt. Oleje, smary, i inne substancje chemiczne, których gołym okiem nie zobaczymy zatrują wodę, którą nasze zakłady oczyszczania będą musiały dla nas filtrować. Ryby, ptactwo i inne zwierzęta wodne będą musiały te substancje spożyć. Nasza codzienna niefrasobliwość czy wręcz zwykłe chamstwo wpłynie na jakość i długość życia zwierząt.

Drzewa jak choinki

– Dolina Wisłoka i jej dopływy np. Strug i Młynówka są bardzo zanieczyszczone. Na brzegach  znajdziemy wszystko. Od samochodów, przez lodówki, telewizory śmieci bytowe, po oleje i metale ciężkie. – mówi Maciej Kunysz ze stowarzyszenia EKOSKOP. Gdy woda się podnosi zabiera ze sobą te wszystkie śmieci. Gdy opadnie mamy drzewa jak choinki – nie mają bombek – tylko nasze śmieci – dodaje.

Spójrzmy na Wisłok. Co on ze sobą niesie?  Czy naprawdę nie potrafimy zadbać o środowisko?

 

- REKLAMA -